he he he nie miała baba nic do roboty to se kozła zostawiła.
Kozioł to kozioł i prze taką zabawę próbuje i testuje na ile se może pozwolić
To całkiem normalnie, jak każdy samiec alfa próbuje podporządkować sobie stado
) tZW., ef., wdrukowania/.
na kanał z nim i się uspokoi/.... choć?....,
ps., a jemu zostaw tyki, na wieniec siebie nigdy nie zasłuży.., nie ta liga
)
Kozioł to kozioł i prze taką zabawę próbuje i testuje na ile se może pozwolić
To całkiem normalnie, jak każdy samiec alfa próbuje podporządkować sobie stado
na kanał z nim i się uspokoi/.... choć?....,
ps., a jemu zostaw tyki, na wieniec siebie nigdy nie zasłuży.., nie ta liga
kasiabasia pisze:
Mój niunio skubany próbuje mnie bóść - nie jest to bolesne ale mnie denerwuje, że nawet próbuje. To moja wina, bo się bawię z dziadem w ganianego, a on wtedy popisuje się porożem i tak śmiesznie bokiem biega i prezentuje swoje wieńce
Śmieszy mnie to o ten diabełek o tym wie. Zasadniczo koziołek jest pierdołowaty - jak krzyknę to ucieka (ostatnio podbił mi kankę z mlekiem i pół mleka się na niego wylało - nie zdążyłam krzyknąć a on już spierniczał), ale zastanawiam się czy mu się nie poprzestawia i nie zacznie mnie atakować - dopiero rok skończył.
Mój niunio skubany próbuje mnie bóść - nie jest to bolesne ale mnie denerwuje, że nawet próbuje. To moja wina, bo się bawię z dziadem w ganianego, a on wtedy popisuje się porożem i tak śmiesznie bokiem biega i prezentuje swoje wieńce
Śmieszy mnie to o ten diabełek o tym wie. Zasadniczo koziołek jest pierdołowaty - jak krzyknę to ucieka (ostatnio podbił mi kankę z mlekiem i pół mleka się na niego wylało - nie zdążyłam krzyknąć a on już spierniczał), ale zastanawiam się czy mu się nie poprzestawia i nie zacznie mnie atakować - dopiero rok skończył.