Jakub, a no Uszatek nie narzeka, więc chyba mu dobrze
Jak przychodzę, to on hop na ten kawał wysokiego betonu
jak widzi, że mam jedzonko to przychodzi
a jak widzi, że przyszłam z pustymi rękoma tylko zajrzeć czy wszystko w porządku, to nawet do mnie nie schodzi
Z małymi dogadują się nieźle
czyli marchewkę jak podjada, to nic nie będzie. to rozumiem, że i wodę jak pije to nic się nie dzieje?
bo tak czytałam i wiem, że mleka nie wolno małym z miseczki, ale co z wodą? jakoś nie umiem tego pojąć
Z małymi dogadują się nieźle
czyli marchewkę jak podjada, to nic nie będzie. to rozumiem, że i wodę jak pije to nic się nie dzieje?
bo tak czytałam i wiem, że mleka nie wolno małym z miseczki, ale co z wodą? jakoś nie umiem tego pojąć