Wody nie zostawiać, nie jest potrzebna, a może koźlak wpaść do wiaderka.
Jeszcze jedno:
uważam, że nie należy koźlęciu robić z mleka "kaszy" płynnej jak dla dziecka (czyli nie podawać tego mleka zmieszanego z płatkami)
U koźlęcia, prawidłowo karmionego butelką (tzn łebek do góry)mleko dostaje się "rynienką" do trawieńca.
Trawieniec jest przystosowany do trawienia mleka.
Nie wiem tego na 100%, ale wydaje mi się, że tak samo jak żwacz nie jest przystosowany do trawienia mleka, tak trawieniecnie jest przystosowany u koźlątka do innych pokarmów. (Dlatego niewskazane jest pojenie z wiaderka, miseczki itp, mlekiem, bo wtedy dostaje się do ono żwacza)
Żwacz rozwija się stopniowo gdy koźlę ma dostęp do pokarmów stałych.
I podstawowym pokarmem do którego powinno mieć dostęp jest siano.
Jeszcze jedno:
uważam, że nie należy koźlęciu robić z mleka "kaszy" płynnej jak dla dziecka (czyli nie podawać tego mleka zmieszanego z płatkami)
U koźlęcia, prawidłowo karmionego butelką (tzn łebek do góry)mleko dostaje się "rynienką" do trawieńca.
Trawieniec jest przystosowany do trawienia mleka.
Nie wiem tego na 100%, ale wydaje mi się, że tak samo jak żwacz nie jest przystosowany do trawienia mleka, tak trawieniecnie jest przystosowany u koźlątka do innych pokarmów. (Dlatego niewskazane jest pojenie z wiaderka, miseczki itp, mlekiem, bo wtedy dostaje się do ono żwacza)
Żwacz rozwija się stopniowo gdy koźlę ma dostęp do pokarmów stałych.
I podstawowym pokarmem do którego powinno mieć dostęp jest siano.