
Lokalizacja:
Czarnków --> Gajewo
Posty: 341 #2004379
|
Mam pytanie. W mojej agencji, na pytanie jak to jest z tym ubojem w gospodarstwie, pani stwierdziła, że tylko karteczkę od nich wypełnić, że ubite i zadzwonić do weta państwowego. Dobra, ale powiedzcie mi czy mi ten weterynarz wjedzie do domku w czasie uboju czy jak? Pytałam o części niebezpieczne (rdzeń) i też usłyszałam, że nie muszę niczego dawać do badań. Czy aby na 100%? Ktoś z Was ubijał zarejestrowane kozły/barany? _________________ Waleria
www.pracowniarw.blogspot.com |