Uważaj tylko,żeby przy okazji "nie zarobił"jakiegoś świństwa-bakterii.
Sory,tak poważnie,to ja bałabym się wypożyczyć swojego kozła komukolwiek.
Nie to,że jestem jakaś przewrażliwiona(no, może jednak jestem?),ale to,że wiem jak ludzie "dbają"o swoje kozy.
Przynajmniej żadnej osobie z moich,najbliższych okolic kozy naszym kozłem nie pokryłabym.
Strasznie trudno odmawiać,zwłaszcza,gdy są to bliskie koleżanki mojej mamy
,ale jednak muszę.
Sory,tak poważnie,to ja bałabym się wypożyczyć swojego kozła komukolwiek.
Nie to,że jestem jakaś przewrażliwiona(no, może jednak jestem?),ale to,że wiem jak ludzie "dbają"o swoje kozy.
Przynajmniej żadnej osobie z moich,najbliższych okolic kozy naszym kozłem nie pokryłabym.
Strasznie trudno odmawiać,zwłaszcza,gdy są to bliskie koleżanki mojej mamy