U mnie tez cisza. Choc tam niby cos zaróżowionego u Andżeliny pod ogonem, ale śluzu brak. Jak jest ruja, to jest tyle śluzu, że ogon ulepiony.
A chcesz kryć czym prędzej? Jakie masz warunki na wykot w lutym/marcu?
Są zdania, że lepiej wcześniejsze wykoty, ale jak w obórce w zimie na minusie, to trochę kicha.
Obecność kozła ma wpływ. Ja nie mam kozła, więc u mnie ta kwestia nie wchodzi w rachubę, ale i tak preferowałabym krycie "z ręki" - dla własnego spokoju.
(Dla uściślenia poglądów: "krycie z ręki" tzn, że organizuję im randkę i jestem przy amorach obecna. Czyli widzę, czy kozioł "skoczył" czy nie. Efekty tego skakania okazują się ew. po ok. 21 dniach = koza powtarza ruję, albo nie)
A chcesz kryć czym prędzej? Jakie masz warunki na wykot w lutym/marcu?
Są zdania, że lepiej wcześniejsze wykoty, ale jak w obórce w zimie na minusie, to trochę kicha.
Obecność kozła ma wpływ. Ja nie mam kozła, więc u mnie ta kwestia nie wchodzi w rachubę, ale i tak preferowałabym krycie "z ręki" - dla własnego spokoju.
(Dla uściślenia poglądów: "krycie z ręki" tzn, że organizuję im randkę i jestem przy amorach obecna. Czyli widzę, czy kozioł "skoczył" czy nie. Efekty tego skakania okazują się ew. po ok. 21 dniach = koza powtarza ruję, albo nie)