Surowe mielesz?
Ale mi sie wydaje, że te pestki, jak się je zamknie na zimę w słoiku, to taki cierpkawo-gorzkawy smak nadaja(?) No. ale to jest właśnie kwestia smaku.
Ja juz kończę zabawę z przetworami.
Pomidory ostatnie na na krzaku.
Na zamówienie Córci będzie chutney z zielonych pomidorów, robi się śliwkowy.
Jeszcze tylko jabłka na zimę do słoików na szarlottę i do naleśników.
Jak będę bardzo leniwa, to poczekam na renety
Ale mi sie wydaje, że te pestki, jak się je zamknie na zimę w słoiku, to taki cierpkawo-gorzkawy smak nadaja(?) No. ale to jest właśnie kwestia smaku.
Ja juz kończę zabawę z przetworami.
Pomidory ostatnie na na krzaku.
Na zamówienie Córci będzie chutney z zielonych pomidorów, robi się śliwkowy.
Jeszcze tylko jabłka na zimę do słoików na szarlottę i do naleśników.
Jak będę bardzo leniwa, to poczekam na renety