Kusy pisze:
Rodzinka daje mi ostatnio sygnały, hmmm, no nie wiem jak to rozumieć. Zasugerowano mi że może lepiej zamiast tych kóz to krowę trzymać niż takie 19-wieczne rolnictwo uprawiać, że za dużo tego wszystkiego i takie tam. Chyba się wstydzą że mam kozy
Rodzinka daje mi ostatnio sygnały, hmmm, no nie wiem jak to rozumieć. Zasugerowano mi że może lepiej zamiast tych kóz to krowę trzymać niż takie 19-wieczne rolnictwo uprawiać, że za dużo tego wszystkiego i takie tam. Chyba się wstydzą że mam kozy
Kusy super temat poruszyłeś....temat rzeka... Również borykamy się ze skądinąd dziwnymi spojrzeniami i komentarzami znajomych...Z mężem większość życia spędziliśmy w korporacji...szkolenia, delegacje, imprezy firmowe praca po 12 h - ja parę lat temu wyrwałam się z "trybek"... Teraz większość uważa nas za dziwaków...Od tego roku mamy jeszcze swoje kury. Ale jakoś się z tym pogodziłam, gdyż dla mnie większą wartość ma fakt, że moje dzieci piją najlepsze mleko i jedzą jajka od kur, które biegają po łące.... Aczkolwiek przyznam, że wyśmiewki na temat "jak to? sam se doisz te kozy"?? mnie coraz bardziej wkurzają...