Zależy zarówno od matki jak i samych koźląt.
Są matki,które gdy koźlęta skończą jakiś "wiek"odstawiają same.Odganiają koźlęta,nie pozwalają im się doić.
Są takie matki,które koźlaki karmią "do oporu",nawet 8-9miesięcy i więcej.
Ja przeważnie odstawiam definitywnie.Czasem ciężko jest tak zrobić,gdy sezon pastwiskowy w pełni,a nie masz osobnego wybiegu,czy oddzielonego.Wtedy jeśli matka koza pozwoli to koźle ją doi.W tym przypadku lepiej sprawdza się odstawianie na noc.Rano doisz kozę matkę,potem idzie na wybieg i koźlaki też.Wtedy koźlaki piją,jeśli matka pozwala.
Jeśli koźlęta mają kontakt wzrokowy z matką,według mnie są "spokojniejsze"po odstawieniu.Jednak jeśli masz niskie boksy,wtedy mogą do matki przeskoczyć.
Tak,że sam musisz stwierdzić,które rozwiązanie jest odpowiedniejsze.
Są matki,które gdy koźlęta skończą jakiś "wiek"odstawiają same.Odganiają koźlęta,nie pozwalają im się doić.
Są takie matki,które koźlaki karmią "do oporu",nawet 8-9miesięcy i więcej.
Ja przeważnie odstawiam definitywnie.Czasem ciężko jest tak zrobić,gdy sezon pastwiskowy w pełni,a nie masz osobnego wybiegu,czy oddzielonego.Wtedy jeśli matka koza pozwoli to koźle ją doi.W tym przypadku lepiej sprawdza się odstawianie na noc.Rano doisz kozę matkę,potem idzie na wybieg i koźlaki też.Wtedy koźlaki piją,jeśli matka pozwala.
Jeśli koźlęta mają kontakt wzrokowy z matką,według mnie są "spokojniejsze"po odstawieniu.Jednak jeśli masz niskie boksy,wtedy mogą do matki przeskoczyć.
Tak,że sam musisz stwierdzić,które rozwiązanie jest odpowiedniejsze.