Bardzo prawdopodobne,że kozioł pokryje małą kózkę.Oczywiście jeśli w danym czasie będzie miała ruję.
Ja nie ryzykowałabym.Odizolowałabym kózkę,na czas pobytu kozła.Tak,żeby nie miał możliwości jej pokryć.
U młodych kózek pierwsze ruje są dość trudne do stwierdzenia "czy to już,czy jeszcze nie".Możesz nie zauważyć np,że w danym momencie kózka ma właściwą ruję i dlatego ryzyko pokrycia jej jest duże.
Moje ubiegłoroczne kózki mam w osobnej obórce,płot od kojca na 1,4m i jak mają ruję,wtedy potrafią wyskoczyć z boksu.
Dlatego drzwi od obórki,gdzie mieszka kozioł mam otwarte,ale w drzwiach mam wstawioną solidną siatkę w ramce.Tak,że w razie ,gdy kózka wyskoczy i jakby poszła pod drzwi kozła,to nie ma możliwości,żeby dostała się do niego.Wolę być ostrożna.Po pierwsze kózka za młoda,po drugie kozioł to jej ojciec.
Ja nie ryzykowałabym.Odizolowałabym kózkę,na czas pobytu kozła.Tak,żeby nie miał możliwości jej pokryć.
U młodych kózek pierwsze ruje są dość trudne do stwierdzenia "czy to już,czy jeszcze nie".Możesz nie zauważyć np,że w danym momencie kózka ma właściwą ruję i dlatego ryzyko pokrycia jej jest duże.
Moje ubiegłoroczne kózki mam w osobnej obórce,płot od kojca na 1,4m i jak mają ruję,wtedy potrafią wyskoczyć z boksu.
Dlatego drzwi od obórki,gdzie mieszka kozioł mam otwarte,ale w drzwiach mam wstawioną solidną siatkę w ramce.Tak,że w razie ,gdy kózka wyskoczy i jakby poszła pod drzwi kozła,to nie ma możliwości,żeby dostała się do niego.Wolę być ostrożna.Po pierwsze kózka za młoda,po drugie kozioł to jej ojciec.