gawron pisze:
Wybacz ale znam osobę, która w życiu nie obcowała z żadnym zwierzęciem a napisała wiele książek dobrze sprzedających się i to o skrajnie różnych stworkach. Szkoda tylko ludzi, którzy wierzą w te doskonałe (gdzieś zasłyszane) porady.
monia8366 pisze:
Książki bzdur nie piszą ludzie bzdurnie czytają wycinając to co najważniejsze z kontekstu i dlatego mamy to co mamy. Sorry za zmianę tematu.
Książki bzdur nie piszą ludzie bzdurnie czytają wycinając to co najważniejsze z kontekstu i dlatego mamy to co mamy. Sorry za zmianę tematu.
Wybacz ale znam osobę, która w życiu nie obcowała z żadnym zwierzęciem a napisała wiele książek dobrze sprzedających się i to o skrajnie różnych stworkach. Szkoda tylko ludzi, którzy wierzą w te doskonałe (gdzieś zasłyszane) porady.
Tylko ja nie podpieram się książkami typu "Hodowla kóz" tylko weterynaryjnymi.
http://powr-t.blogspot.com/