Sprawę koni jeżdżących do Włoch z biletem w jedną stronę znam, albowiem jeszcze w latach dziewięćdziesiątych zdarzało mi się dość częto udzielać w temacie oraz w demonstracjach pod Sejmem, które, jak wiadomo, do tej pory nie przyniosły efektu.
Koni w Polsce się nie czipuje, nie ma takiego przepisu a konie jeżdżą w granicach Schengen bez zadnych cudów, znam dziesiątki przypadków, paszport, do przyczepy i po krzyku.
Notabene kupiłam w Irlandii klacze do remontu stada i przejechały granicę IRE-UK bez żadnych dokumentów, chociaz paszporty jak i czipy są obowiązkowe w UK.
Ale tematu zgłębiać nie będę, bo licho nie śpi
Koni w Polsce się nie czipuje, nie ma takiego przepisu a konie jeżdżą w granicach Schengen bez zadnych cudów, znam dziesiątki przypadków, paszport, do przyczepy i po krzyku.
Notabene kupiłam w Irlandii klacze do remontu stada i przejechały granicę IRE-UK bez żadnych dokumentów, chociaz paszporty jak i czipy są obowiązkowe w UK.
Ale tematu zgłębiać nie będę, bo licho nie śpi