Kozolin2 forum o…

Kluska
15.01.2014 13:14:02
Lokalizacja: Wólka K...(nie Kozia)
Posty: 93 #1715942
Monia, koza o której teraz pisałam, ma drożne oba wymienia, nie stosowałam dziegcia na cycki i nie odważyłabym się raczej, chyba, ze jakąś maść na jego bazie i zaleconą przez weta. Rano umyłam ciepłą wodą z mydłem, osuszyła, nasmarowałam rivanolem (na tyle neutralny, ze nie powinien zrobić krzywdy, a wysuszy może nieco. I udało mi się sprawdzić te bielsze krosty, które porównałam do "łojotokowych" u człowieka- rzeczywiście jest w nich coś ropnego- jak pryszcz wycisnęłam i wysączył się białawo-żółty płyn. Wszystkie krosty bez płynu są porównywalne do gęsiej skórki, bez strupków. Zrobię to mycie i osuszanie jeszcze dziś dwukrotnie. Zastanawiam się na maścią nagietkową... Na takie rzeczy u człowieka i konia, rewelacyjna, u kozy może też. Pomóżcie mnie i Leosichory
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!