Moje kozunie wiedzą że, Pańcia ma apetyt na ser, " rozdajają się. Musze przejść na dojenie dwa razy dziennie :-) rozpieszcza nas ta pogoda :-) a niebawem wykoty i jeszcze więcej mleka ! A potem pastwisko i ręce będą bolały od dojenia :-) tylko te śniegi po drodze mogą napsocić :-(