Lokalizacja:
Podkarpacie
Posty: 4536 #1681368
|
Obornik, żeby zafunkcjonował jako nawóz musi być przyorany/przykryty ziemią jeszcze njlepiej tego samego dnia. A wywieziony w pole najlepiej po południu. W przeciwnym razie cały azot w nim zawarty poszybuje sobie w dziure ozonową i szkoda Twojego wysiłku. Ciekawe, gdzie to wyczytałaś, że w ten sposób się nawozi obornikiem?
Tu jest fachowy artykuł o nawożeniu obornikiem.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Trzeba jednak odróżnić zwykły obornik, jaki bierzemy z płyty gnojowej od obornika przekompostowanego. Ten drugi ma nico inne właściwości i można go nieco inaczej stosować.
Tak się zastanawiam, ponieważ obornikiem nawozi sie na ogół co 2 lata, czy z tegorocznego obornika nie zrobić pryzmy kompostowej. Bo i tak nie będę miała co nim nawozić, a usunąć będzie trzeba.
Co ciekawe: na wsi obornika jest w tej chwili jak na lekarstwo, a nie bardzo chcą go na grządki. No, bo to pracy wymaga: załadować na jakąś przyczepę, z niej zrzucić, rozrzucić. Obornik jest ciężki. Łatwiej czymś sypnąć z garści lub chlapnąc z podlewaczki. Tyle, ż eto coś sypnięte, bądź chlapnięte, nie wzbogaci gleby w próchnicę |