Milena wątpię, żeby ktoś dał Ci satysfakcjonującą odpowiedź...bo cóż....
teoretycznie w dniu porodu rui nie powinno być, ale zapach może podobny i kozioł skakał...dziwne to, że planując wykot nie oddzieliliście kozła przynajmniej jakąś przegrodą. Mogły się widzieć ale nie było by styczności.
Skąd kto ma niby wiedzieć czy Twoja koza zaskoczyła w drugą ciążę w dniu wykotu..zawołaj weterynarza z USG i Ci powie...
Koza jest ssakiem...i jak mnie w szkole uczyli nasienie samców ssaków żyje krótko w odpowiednich warunkach być może do 48 godzin.
Nie wyobrażam sobie żeby było coś takiego możliwe, że nasienie sobie czeka w kozie do rui...
Nasienie można przechowywać w odpowiednich warunkach ( mrozone) ale to już zachacza o labolatorium a nie stajnię
teoretycznie w dniu porodu rui nie powinno być, ale zapach może podobny i kozioł skakał...dziwne to, że planując wykot nie oddzieliliście kozła przynajmniej jakąś przegrodą. Mogły się widzieć ale nie było by styczności.
Skąd kto ma niby wiedzieć czy Twoja koza zaskoczyła w drugą ciążę w dniu wykotu..zawołaj weterynarza z USG i Ci powie...
Koza jest ssakiem...i jak mnie w szkole uczyli nasienie samców ssaków żyje krótko w odpowiednich warunkach być może do 48 godzin.
Nie wyobrażam sobie żeby było coś takiego możliwe, że nasienie sobie czeka w kozie do rui...
Nasienie można przechowywać w odpowiednich warunkach ( mrozone) ale to już zachacza o labolatorium a nie stajnię