Kurcze...żebym ja się w mojej hodowli kierowała ekonomią
to nie wiem czy miałabym tyle zwierzaków ( o psach piszę)
Nie uważam, że trzymanie kozła dla 2 kóz jest bzdurą...a jak ktoś tak lubi??? I nie musi liczyć bo go stać pojechac 300 km...Trzeba tylko pomyśleć jak zorganizować nastepne pokolenia.
W psach jestem oblatana...mocno planuję każdy miot i skojarzenia, licze stopień pokrewieństwa i staram się wyhodować dobre nie tylko eksterierowo ale i genowo nastepne pokolenia....
I w psach na pewno zdarzają się śmieci genowe...nawet wśród tych rodowodowych.
Nie ma się co przezbywać...każdy ma swoją wizję swojego stada.
Wszystko można przemyśleć i nawet trzymanie kozła się czasami opłaca jesli jest dobry po dobrych mlecznych matkach itp..
Z tym, że u nas w kraju to trochę inaczej niż gdzie indziej...
Nie uważam, że trzymanie kozła dla 2 kóz jest bzdurą...a jak ktoś tak lubi??? I nie musi liczyć bo go stać pojechac 300 km...Trzeba tylko pomyśleć jak zorganizować nastepne pokolenia.
W psach jestem oblatana...mocno planuję każdy miot i skojarzenia, licze stopień pokrewieństwa i staram się wyhodować dobre nie tylko eksterierowo ale i genowo nastepne pokolenia....
I w psach na pewno zdarzają się śmieci genowe...nawet wśród tych rodowodowych.
Nie ma się co przezbywać...każdy ma swoją wizję swojego stada.
Wszystko można przemyśleć i nawet trzymanie kozła się czasami opłaca jesli jest dobry po dobrych mlecznych matkach itp..
Z tym, że u nas w kraju to trochę inaczej niż gdzie indziej...