Monia, piszesz tak, bo miałaś przykre doświadczenia. Mówię ci, mój obecny kozioł pachnie tak samo jak inne kozy a jest łagodny jak nowo narodzone kociątko. Czasem tylko mnie nie słucha i po pastwisku biega jak młody źrebak wywijając esy floresy i salta w powietrzu.
Choć wiem jaki może być agresywny kozioł. 
http://ostatnizakret.blogspot.com/