dziś już prawie normalna koza
chodziła cały dzień aż musiałam ją uwiązać na długim łańcuszku bo mi wpierdzieliła róże
muszę ją wypadać na podwórzu w ogrodzie bo jeszcze na pastwisko za słaba ale chodzi i dużo dużo je
Największa radość że rano i wieczorem nie musiałam jej nieśc na rękach do stajni i z powrotem . Jupiiii 
http://powr-t.blogspot.com/