Ja miałam trochę inną sytuację,bo ja kryję kozy z marszu,kozła mam oddzielnie.
Rok temu jedną kozę kryliśmy 5razy.Równo co 3 tygodnie powtarzała ruję.No i ostatnie krycie przypadło w marcu.Po 3 tygodniach ruji nie było,więc myślałam,że jest zakocona.No,a tu niespodzianka,bo koza jednak pokryta nie była.Dodam,że u mnie młode miała już 2 razy,kozioł był płodny,bo reszta kóz była pokryta.Czas krycia też był "terminowy",bo "nauczyliśmy się"kiedy "to już czas kryć".Mało która koza powtarza ruję.
Tak,że "cuda"się zdarzają.
Rok temu jedną kozę kryliśmy 5razy.Równo co 3 tygodnie powtarzała ruję.No i ostatnie krycie przypadło w marcu.Po 3 tygodniach ruji nie było,więc myślałam,że jest zakocona.No,a tu niespodzianka,bo koza jednak pokryta nie była.Dodam,że u mnie młode miała już 2 razy,kozioł był płodny,bo reszta kóz była pokryta.Czas krycia też był "terminowy",bo "nauczyliśmy się"kiedy "to już czas kryć".Mało która koza powtarza ruję.
Tak,że "cuda"się zdarzają.