nom4 pisze:
Np: można karmić ziemniakami(jako przekąskę) jeżeli tak to gotowane czy nie?
Prosze podać czym można karmić i nazwe paszy dla kozy(gdzie taka pasze kupic)
Np: można karmić ziemniakami(jako przekąskę) jeżeli tak to gotowane czy nie?
Prosze podać czym można karmić i nazwe paszy dla kozy(gdzie taka pasze kupic)
LadyM. pisze:
Ziemniaki sugeruję raczej gotowane, można tez obierki z ziemniaków ugotować. Przy czym nie powinny one stanowic podstawy żywienia - koza nie świnia. Zarówno ja, jak i wielu innych użytkowników dajemy marchew i buraczki ćwikłowe. Daja tez pastewne.
Ziemniaki, marchew, buraczki powinny być rozdrobnione, tzn pokrojone na paski, nie w kostkę.
Marchew powinna w zasadzie być z olejem, bo to ułatwia przyswajalność witamin. I nie jako główne danie.
Buraki pastewne niektórzy podaja w całości i kozy sobie podgryzają.
Oprócz teho mozna dynię, cukinię, patisony.
Z owoców na pewno jabłka, moje uwielbiaja, ale ja daje pokrojone na plasterki, nigdy w całości. Koza bardzo łatwo sie zadławia, czasem śmiertelnie.
Jeżeli chodzi o gotowe pasze, to nikt tutaj takich nie stosuje. Nie ma nawet w sprzedazy pasz specjalistycznych dla kóz (jedynie na allegro widziałam jakiś granulat) Wszystkie pasze przemysłowe zawierają jakieś "cudowne" dodatki, często soję GMO i kukurydzę GMO.
Kozy nie potrzebują gotowych pasz treściwych, wystarczy im owies z domieszka jęćzmienia, otręby pszenne zaparzone, dobre siano i zielonka
Ziemniaki sugeruję raczej gotowane, można tez obierki z ziemniaków ugotować. Przy czym nie powinny one stanowic podstawy żywienia - koza nie świnia. Zarówno ja, jak i wielu innych użytkowników dajemy marchew i buraczki ćwikłowe. Daja tez pastewne.
Ziemniaki, marchew, buraczki powinny być rozdrobnione, tzn pokrojone na paski, nie w kostkę.
Marchew powinna w zasadzie być z olejem, bo to ułatwia przyswajalność witamin. I nie jako główne danie.
Buraki pastewne niektórzy podaja w całości i kozy sobie podgryzają.
Oprócz teho mozna dynię, cukinię, patisony.
Z owoców na pewno jabłka, moje uwielbiaja, ale ja daje pokrojone na plasterki, nigdy w całości. Koza bardzo łatwo sie zadławia, czasem śmiertelnie.
Jeżeli chodzi o gotowe pasze, to nikt tutaj takich nie stosuje. Nie ma nawet w sprzedazy pasz specjalistycznych dla kóz (jedynie na allegro widziałam jakiś granulat) Wszystkie pasze przemysłowe zawierają jakieś "cudowne" dodatki, często soję GMO i kukurydzę GMO.
Kozy nie potrzebują gotowych pasz treściwych, wystarczy im owies z domieszka jęćzmienia, otręby pszenne zaparzone, dobre siano i zielonka
http://powr-t.blogspot.com/