Ja liczę po 100-130 za małe tegoroczne i wcale nie uważam, że to za drogo. Niżej nie puszczę. Poczekam, nigdzie mi się nie spieszy. Nie po to 200 km po Kubę jeździłam by teraz małe za free oddać, a co ja? Instytucja charytatywna? Mi kóz nikt za darmo nie dał. Jola ma bardzo dobre kozy a koźlęta tanie bym powiedziała.
http://ostatnizakret.blogspot.com/