Co roku miałam taki kontakt z kozami i ich młodymi że tylko wchodząc do stajni czy na okólnik leciały do mnie, w tym roku jak przeniosłam je do dużej stodoły zdziczały dosłownie!!! dziś koźlęta przeniesione do stajni i wpadają w popłoch jak idę je pogłaskać
szok jeszcze tak u mnie nie było. Od jutra nauka kontaktu z ludźmi bo meksyk kompletny!!!
http://powr-t.blogspot.com/