z tym, ze wysłodki melasowane się nie nadają, bo zawierają cukier, który powoduje powstawanie kwasów w żwaczu. Z tego samego powodu nie nadają sie buraki cukrowe. Przy skarmianiu wysłodków nalezy podawać równocześnie krede pastewną dla zrównoważenia kwasowości. Ogólnie wysłodki bardziej nadają sie dla krów. Chociaż krowy i kozy sa tak samo przezuwaczami to inne reakcje zachodza w ich żwaczach.
Jakie buraki masz Monia na myśli?
Odniosę się jeszcze do:
ziemniaków: bezpieczniej podawać parowane
liście buraczane: z tego co pamiętam, u krów powoduja rozwolnienie (nie biegunkę, ale lużne stolce), sądzę, że u kóz może byc to samo. Mam na myśli liście buraków pastewnych i cukrowych.
I jeszcze jedno: moje dwie kozy zjadają w ciągu miesiąca 30 kg buraczków ćwikłowych i tyle samo marchwi(z tym, ze im marchew podjadamy), Teoretycznie wychodzi po 1kg marchwi i po 1kg buraczków dziennie na 2 sztuki. I jest to ilość dostateczna, ponieważ nie zawsze porcja jest wyjedzona do końca. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby koza zjadła dziennie 5kg buraków.
Jakie buraki masz Monia na myśli?
Odniosę się jeszcze do:
ziemniaków: bezpieczniej podawać parowane
liście buraczane: z tego co pamiętam, u krów powoduja rozwolnienie (nie biegunkę, ale lużne stolce), sądzę, że u kóz może byc to samo. Mam na myśli liście buraków pastewnych i cukrowych.
I jeszcze jedno: moje dwie kozy zjadają w ciągu miesiąca 30 kg buraczków ćwikłowych i tyle samo marchwi(z tym, ze im marchew podjadamy), Teoretycznie wychodzi po 1kg marchwi i po 1kg buraczków dziennie na 2 sztuki. I jest to ilość dostateczna, ponieważ nie zawsze porcja jest wyjedzona do końca. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby koza zjadła dziennie 5kg buraków.