wchelminiak pisze:
Nie napiszę póki co o kierunku, bo znów zaczynam od zera, jednak jajeczka i warzywka, jakoś same zaczęły się kierunkować
Też mnie pszczółki ciągną, jednak uczulenie na jad bierze górę.
Za dobry miód jestem w stanie dużo zapłacić - szczerze!
Uważam się za miodowego smakosza- mąż twierdzi, że bardziej pod łasucha to podchodzi, ale ja się trzymam bycia smakoszem
Nie napiszę póki co o kierunku, bo znów zaczynam od zera, jednak jajeczka i warzywka, jakoś same zaczęły się kierunkować
Też mnie pszczółki ciągną, jednak uczulenie na jad bierze górę.
Za dobry miód jestem w stanie dużo zapłacić - szczerze!
Uważam się za miodowego smakosza- mąż twierdzi, że bardziej pod łasucha to podchodzi, ale ja się trzymam bycia smakoszem
mam pewny namiar na ok miody