DevilsWife pisze:
Nie, kóz nie mam rejestrowanych, już wyjaśniam dlaczego.
Kozy kupiłam od człowieka, który od ładnych kilku lat hoduje je rzut kamieniem ode mnie (w linii prostej mam do niego ok. 5 km, sąsiednia wieś), ma ich naprawdę mnóstwo, samych kóz z 80 sztuk, do tego kilka kozłów, oraz stado owiec - kolejne 80 sztuk, plus krowy, świnie, całe gospodarstwo rolne, ogrom ziemi itp. Od niego kupiłam dwie kozie siostry, żeby im było raźniej, a potem dokupiłam koziołka bezrożnego. O rejestrowaniu kóz dowiedziałam się przez przypadek grubo po ich zakupie właśnie z forum internetowego i byłam w ogromnym szoku, ponieważ ten hodowca nie miał zakolczykowanej ani jednej sztuki z koziego, czy owczego stada .. A hoduje je już naprawdę długo, jak poinformował mnie teść, mało tego, ma przy swoim gospodarstwie także agroturystykę. Zwierzaki mam vis a vis domu, ok. 150 metrów od bramy jest brama wjazdowa na 'ich teren', prawie 2 hektary, cały teren ogrodzony, a dodatkowo działka z 3 stron obrośnięta krzako - laskiem, więc nie martwię się, że ktoś na mnie 'doniesie'.
Jak naczytałam się o tym ile musiałabym teraz załatwiać papierkologii, to odpuściłam temat rejestrowania moich kóz. Skoro ten facet ma dobrze ponad setkę zwierząt, to o moje 3 się nie martwię, zwłaszcza, że i tak nikt nie wie o ich istnieniu.
Ale nie powiem, wolałabym mieć je zarejestrowane, tylko, że teraz już niestety na to za późno.
Nie, kóz nie mam rejestrowanych, już wyjaśniam dlaczego.
Kozy kupiłam od człowieka, który od ładnych kilku lat hoduje je rzut kamieniem ode mnie (w linii prostej mam do niego ok. 5 km, sąsiednia wieś), ma ich naprawdę mnóstwo, samych kóz z 80 sztuk, do tego kilka kozłów, oraz stado owiec - kolejne 80 sztuk, plus krowy, świnie, całe gospodarstwo rolne, ogrom ziemi itp. Od niego kupiłam dwie kozie siostry, żeby im było raźniej, a potem dokupiłam koziołka bezrożnego. O rejestrowaniu kóz dowiedziałam się przez przypadek grubo po ich zakupie właśnie z forum internetowego i byłam w ogromnym szoku, ponieważ ten hodowca nie miał zakolczykowanej ani jednej sztuki z koziego, czy owczego stada .. A hoduje je już naprawdę długo, jak poinformował mnie teść, mało tego, ma przy swoim gospodarstwie także agroturystykę. Zwierzaki mam vis a vis domu, ok. 150 metrów od bramy jest brama wjazdowa na 'ich teren', prawie 2 hektary, cały teren ogrodzony, a dodatkowo działka z 3 stron obrośnięta krzako - laskiem, więc nie martwię się, że ktoś na mnie 'doniesie'.
Krzysztof pisze:
Ciekawe czy będziesz mogła spokojnie spać.Idź do niego i poproś o kolczyki dla tych kóz.Wydaje mi się że prawo obowiązuje każdego
Ciekawe czy będziesz mogła spokojnie spać.Idź do niego i poproś o kolczyki dla tych kóz.Wydaje mi się że prawo obowiązuje każdego
DevilsWife pisze:
Kiedy zapytałam go o to przy okazji krycia moich kóz jego kozłem, to powiedział, że nie ma czasu na zajmowanie się głupotami.
Wiele osób nie ma zakolczykowanych kóz z powodu niewiedzy, ja zasiliłam to grono i jakoś to przeżyję.
I tak, dziękuję, śpię bardzo spokojnie..
Kiedy zapytałam go o to przy okazji krycia moich kóz jego kozłem, to powiedział, że nie ma czasu na zajmowanie się głupotami.
Wiele osób nie ma zakolczykowanych kóz z powodu niewiedzy, ja zasiliłam to grono i jakoś to przeżyję.
I tak, dziękuję, śpię bardzo spokojnie..
jakubpiotr pisze:
Ja bym spał spokojnie
pracowałem swego czasu w ARiMR w dziale IRZ-tu
Ja bym spał spokojnie
Krzysztof pisze:
Gdy byś znała konsekwencje to pewnie byś nie usneła
Gdy byś znała konsekwencje to pewnie byś nie usneła
artambrozja pisze:
a ja zielona w tej materii czytam i poznaję oba stanowiska ... I mam mętlik w głowie bo na zdrowy rozum kozy utrzymuje ja. Badania i tak wykonam swoim kozom bo mleko chce dla moich dzieci.
A zastanawia mnie fakt, dlaczego mam rejestrować i płacić państwu za moje kozy, skoro wkład finansowy jest mój, łąka i obora też moja, a podatki i tak płace. Więc o co kaman?
Dlaczego mam je rejestrować i potem się spowiadać z każdej kolejnej sprzedanej czy oddanej na ubój .
Tak sobie dywaguje ja - przyszła właścicielka koziego stada - mam nadzieje, ze już od maja
a ja zielona w tej materii czytam i poznaję oba stanowiska ... I mam mętlik w głowie bo na zdrowy rozum kozy utrzymuje ja. Badania i tak wykonam swoim kozom bo mleko chce dla moich dzieci.
A zastanawia mnie fakt, dlaczego mam rejestrować i płacić państwu za moje kozy, skoro wkład finansowy jest mój, łąka i obora też moja, a podatki i tak płace. Więc o co kaman?
Dlaczego mam je rejestrować i potem się spowiadać z każdej kolejnej sprzedanej czy oddanej na ubój .
Tak sobie dywaguje ja - przyszła właścicielka koziego stada - mam nadzieje, ze już od maja
artambrozja pisze:
Jakub tym gorzej
dlatego mówię nie KOZIEJ BIZUTERII
Jakub tym gorzej
Waleria
www.pracowniarw.blogspot.com
www.pracowniarw.blogspot.com