odrzucona kózka? ratunku!
[quote=Helena]
    katenawsi pisze:

      Helena pisze:

      Podanie selenu nie zmieniło stanu koźlęcia?
      Pamietaj, zeby karmiąc z butelki/strzykawki trzymac pyszczek w górę tak, jakby siegało do znajdujacego sie nad nim strzyka.
      Do mleka mozesz dodac troche glukozy, jesli nie była podawana w iniekcji.
      Mozesz lekko masować ciało, to pobudza układ krwionośny do pracy.



    podanie selenu z e nic nie zmieniło
    Ona nie chce ssać
    Wlewaliśmy jej w nocy na siłe troszkę mleka do gardła. sleczy się ze smaczkiem w na sile otwartym pyszczku...i troszkę skapnie to tyle
    mamy tez nie ssala...strzyk brala do pyszczka i wypuszczala..

    jakby wtornie zanikł odruch ssania
    nie mam pojęcia co zrobić?????????? może podpowiedz jakiejś techniki karminia. smoczkow probowalismy roznych, ludzkich...zresztą chociaż od mamy powinna chcieć ssac? oczywiście mama trzymana na sile. ale ze strzyku mleko wyplywa.

    w noc zero kału


Można karmic sondą wprost do żołądka.[/quote]

Karmi sie tak rózne zwierzeta, dzieci bez odruchu ssania, osoby starsze i niedołężne. Potrzebna byłaby w małym rozmiarze, tu podaję Ci link poglądowy, jak to wygląda
http://dlapacjenta.pl/sklep/product_info.php/products_id/4392
Bardzo wazne! Sonde trzeba wprowadzic do żołądka, nie do płuc !!!! /łatwo pomylic drogi/. Jeśli wejdzie do płuc to zalejesz płuca. U dorosłych kóz po wprowadzeniu sondy wąchamy jej koniec i sprawdzamy, czy czujemy zapach charakterystyczny dla żołądka. Nie wiem jak pachnie żołądek maluszka, nie mam doświadczenia.
Moim zdaniem, jeśli robiła kupkę, to przewód pokarmowy jest drożny.


  PRZEJDŹ NA FORUM