Dziwny strzyk
Ja tam miszczem nie jestem w tym zakresie. ale wydaje mi się, ze laktacja nie zatrzymuje się tak nagle - z dnia na dzień. I dojenie pobudza laktację.
Myślę, że jakby doić, masować i zastosować leczenie to coś się poprawi, chociaż na pewno cudów nie będzie.
Ona jest kotna? Jak wysoko, który miesiąc??

Moja Królowa Matka ma takie zepsute wymię. Ona jest z trzecich rąk i gdzieś tam po drodze ktoś właśnie przegapił temat. Cudów mleczności nie ma, ale ja nie oczekuje zysku z moich kóz, więc mi to bardzo nie przeszkadza. Ja mam kozy "ze zrzutów" tzn - dostałam w prezencie, a "darowanemu koniu w zęby się nie zgląda"


  PRZEJDŹ NA FORUM