Podpuszczka - pytanie / propozycja
artambrozja , używałem podpuszczki francuskiej ,polskiej , nawet przypadkowo trafiła mi się kanadyjska ( znajoma wiedząc ,że wyrabiam sery ,przywiozła do zrobienia takiego jaki jada w kanadzie ) znam nawet osobę ,która zamiast typowych podpuszczek używa octu jabłkowego białego . Ten ocet produkują tylko niemcy ,inne są lekko barwione i to zmieniło by kolor serka ,więc znalazła producenta za odrą .Na prawdę po odlaniu serwatki nie byłem w stanie wyczuć czegokolwiek . Nawet spróbowałem (doświadczalnie ) ze zwykłym octem na mleku moich kóz ,po dodaniu octu można coś wyczuć ,po odlaniu serwatki nic. To ma działać jako koagulant ,ma tylko ściąć mleko ,czyli białko .I jeszcze jedno ma być tańsze niż inne zakwasy , dla tego nie wiem jak wy ale mnie nauczyli ,że z podpuszczką należy obchodzić się ostrożnie tzn. na jeden litr mleka zalecana dawka to 1 do 2-ch kropel ,ja daję jedną i scina się idealnie . 50 ml wystarcza mi na cały sezon , w rezerwie zawsze trzymam zamrożoną w proszku ,też naturalną , sztucznej nigdy nie próbowałem. Ale wszystko zależy od tego co chcemy osiągnąć ,jaki chcemy miec produkt finalny ,no i od gustu z , którym się ponoć nie dyskutuje.


  PRZEJDŹ NA FORUM