Siano w kostkach?
Przywykłam już do tego, że jak ktoś prasuje na usługę, to zbija kostki "na śmierć" i robi duże. (Głupia oszczędność na sznurku, jak by on ciągle był deficytowy i nie wiadomo jak drogi)

Tak i sprasowano słomę ub. Lata. W dodatku nie była tak sucha, jak mi się wydawało i prawie połowę diabli wzięli. Kostki zbite niemiłosiernie i tak ciężkie, że trudno rzucić dwiema rękami.Masakra. W tym roku będę miała owsianą i pójdę do sąsiada - on sprasuje, jak dla siebie.


  PRZEJDŹ NA FORUM