Przygotowanie się organizmu do wykotu
Jak dla mnie, kompletnej amatorki, najbardziej miarodajne było "macanie"kozy po potylicy(?), wg linku http://fiascofarm.com/goats/prenatalcare.html
i szczerze mówiąc to mi uratowało życie, bo inaczej bym zamieszkała w koziarni, oczekując wiszących glutów i innych objawów, których żadna z trójcy nie raczyła mieć .
Po pierwszej kozie wiadomo,o co chodzi.
Polecam.
(link wynalazła LadyM.)


  PRZEJDŹ NA FORUM