Nasze Ogrody kwiatowe i warzywne
Nie śledzę PIORiNu (sledzę, właściwie, ale w kwestii chowacza, nie grzybów pomidorowych)
sledze natomiast pomidory.
Zwykle pryskam zaraz po posadzeniu miedzianem. Miedzian działa zapobiegawczo, trochę tez odzywczo.
Potem w sezonie kilka razy, w zależności od potrzeby. W tym roku tez opryskałam miedzianem, potem 1 raz acrobatem, a nastepny Rubenem. Prawdę mówiąc zdałam się trochę na sprzedawcę i nie popatrzyłam jaka jest subst. czynna w każdym z tych srodków. Bo to nie tylko chodzi o to żeby był inny środek, ale żeby była inna substancja czynna.

No i pamiętać, na co zwróciłą mi uwagę Ania i o czym czytałąm tez w internecie o podkasywaniu pomidorów -tzn obcinaniu liści. I to dość zdecydowanym, Zostawiamy niewiele, an czubku, a te na dole, zwłaszcza poniżej zawiązanych gron usuwamy. Raz, że to co pobierze roślina z gleby nie idzie w liście, dwa - roślina ma większy przewiew, co ma tez znaczenie dla podatności na choroby grzybowe.
No i jeszcze jedna rzecz ważna - pomidor w gruncie musi mieć przestrzeń dla siebie odpowiednią. Ja sadze pomidory w bardzo dużej rozstawie. Na początek w międzyrzędzia sadzę miłe pomidorom rośliny, np, seler, sałatę, cebulę. W tym roku posadziłam w rzędach nagietki między pomidorami,korzyśc podwójna, bo pomidory lubią, a ja zbieram kwiatuszki systematycznie i suszę.
Jeżeli opryskuję wtedy, gdy owoce zaczynaja dojrzewać -szukam środka o krótkiej karencji.

Jeżeli chodzi o pomidory (i nie tylko), to warto zastosować odpowiedni nawóz, dedykowany danym roślinom. Często w glebie brakuje niektórych pierwiastków, najczęściej cynku, żelaza, miedzi. Niedobory tych pierwiastkó powodują, że rośliny sa bardziej podatne na choroby grzybowe.


  PRZEJDŹ NA FORUM