Wypas kóz
A no chyba, że tak. pan zielony Ja tam bym jednak wolała poczekać i brać pewniaki niż zagadki. wesoły I poradzę ci, jak brać to od razu kilka. One są do siebie przyzwyczajone i tworzą stadko. Gorzej dołączać potem to jedną to drugą z różnych stad a jeszcze dorosłe. Ja w tym roku kupiłam dwie w jastrzębcu i dwie zostawiłam po swoim koźle i super, razem są wszystkie w jednym kojcu, śpią przytulone. W zeszłym roku dołączyłam dwie obce i do końca (sprzedaży) były dla stada "te obce", nie dopuszczane do jedzenia. Obecnie mam 3 dojne kozy ale na jesień planuję uśpić starowinkę (stara ale bojowa), zostaną dwie, matka z córką ale jak będą tłukły moją młodzież to córeczka pojedzie. Te cztery zżyte kózki to ma być moje stadko i chcę mieć w nim spokój.


  PRZEJDŹ NA FORUM