NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » DOMOWE PRZETWORY » CHLEB

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 5>>>    strony: [1]2345

Chleb

  
monia8366
22.03.2013 23:11:13
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3160 #1257440
Od: 2013-3-21
wpisujcie swoje przepisy, rady i zapytania odnośnie tematu
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Electra25.02.2018 02:44:19
poziom 5

oczka
  
wchelminiak
22.03.2013 23:53:44
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Czarnków --> Gajewo

Posty: 341 #1257485
Od: 2013-3-21
No to może ja - skoro siedzę w oparach świeżo wyciągniętego z piekarnika chlebusia...
Moje chlebki robię na zakwasie żytnim, metodą tzw. trójfazową.
Oznacza to tyle, że trzykrotnie dokarmiam leżakujący w lodówce zakwasik(starter).
Obecnie na oko - każda porcja to tak pół szklanki wody i tyleż mąki.
Po pierwszym dokarmieniu rośnie około 7-miu godzin, albo jak widzę, że się najadł wesoły
Drugie - 10-12h, a trzecie to już kilka 3-4h.
Z takiego wyrośniętego zakwasu zabieram 2 łyżki masy i do lodówy (mój starter). Do reszty dodaję pół szklanki wody z solą (łyżka stołowa na kg mąki) i mąki ile wejdzie - żytnia(jak tylko dla mnie i męża); pszenna (jak dla dzieciarni). Teraz też można dodawać przypraw (czarnuszka, majeranek, kminek...)
Uformowany bochenek wyrasta około 3h (ciepło) lub 6h (chłód).
Piekę jeszcze w piekarniku smutny
220*C -podczas nagrzewania wstawiam naczynie z wrzątkiem; Wstawiam chlebek na 10-12 minut, po tym czasie zmieniam na 200*C i 10 minut, znów zmiana 180*C - 10 minut i ostatnie 10 minut to 150*C.
Wyciągam od razu z formy i nakrywam szmatką wesoły
Pychotka....
Nie wiem jak długo jest świeży, bo u mnie najdłużej uchował się 3 dni wesoły
_________________
Waleria

www.pracowniarw.blogspot.com
  
LadyM.
23.03.2013 08:54:28
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #1257658
Od: 2013-3-22
Ja też piekłam na zakwasie. Ale szukałam takiego przepisu, żebym nie musiała mysleć o chlebie przez 4 dni, zanim pojawi sie na stole.
I mam: CHLEB PSZENNO_ŻYTNI NA ZURKU
upiekłam juz 15 bochenków, jest super i produkcja trwa ok 1,5 godzin.

Składniki:
5dag drożdży
2 łyżki cukru ((może być łyżka cukru, łyzka melasy, albo miodu)
0,5 l wody (może być pół na pół z kefirem, jogurtem, maślanką)
4 łyżki oleju
3 łyżeczki soli
0,5 l zurku płynnego
1kg białej maki pszennej
0,15kg mąki razowej pszennej
0,15kg mąki razowej żytniej
3 foremki aluminiowe (tzw jednorazówki, te duże, wyłożone papierem do pieczenia)
Z drożdży, wody, cukru i odpowiedniej ilości mąki zrobić rozczyn(ja daję wszystką wodę i mąki, żeby było jak gęsta śmietana)
Jak rozczyn wyrośnie wlać do mąki, dodać wszystko resztę i wyrobić ręką w misce.
Przełożyć do foremek, wygładzić wierzch ręką umoczona w wodzie i wstawić do zimnego piekarnika. Nastawić piekarnik na 200 stopni (ja włączam wiatrak, jak zacznie rosnąć, po ok 20-30 min, przełączam na grzałka górna+dolna)Po ok godzinie jest gotowy.
Wyjąć z foremek i wystudzić na kratce, w normalnej pozycji, nie na boku, bo sie może odgnieść.

Można dodać do środka siemię lniane, sezam, jakieś ziółka, posypać wierzch.
To mój wczorajszy:
Obrazek

  
administrator
23.03.2013 10:28:12
poziom 2

Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Borowno k. Częstochowy

Posty: 98 #1257772
Od: 2013-3-19
Interesujący dodatek ten żurek!!! muszę spróbować wesoły
  
LadyM.
23.03.2013 10:37:42
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #1257782
Od: 2013-3-22
On pełni te funkcje co zakwas, ale się tego w całości nie zakwasza(tzn, nie stoi z tym żurkiem) więc chleb nie jest kwaśny. I to nie może być taki pasteryzowany żurek ze słoika, tylko właśnie żywy, z butelki, albo własny, rzadki. Wczoraj dałam właśnie kefir pół na pół z wodą i wyszedł mi super ten chleb. I nie dodawałam żadnych domieszek do środka.
Ja często w trakcie pieczenia otwieram piekarnik i smaruję wierzch chleba gorąca wodą. Ale nie zalecam tym, co nie maja doświadczenia, bo to trzeba wyczuć moment, jak się za wcześnie zacznie mazać, to może być potem zakalec.
  
wchelminiak
23.03.2013 18:19:59
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Czarnków --> Gajewo

Posty: 341 #1258296
Od: 2013-3-21
E nie jest tak źle z tym czekaniem. Jak zacznę po południu dnia pierwszego, to na kolację dnia następnego chlebuś jest wesoły
Co do smarowania wodą, spróbuj dać to naczynie z wodą gorącą na czas nagrzewania piekarnika, a w razie potrzeby świeżo po wyjęciu chlebka posmaruj wodą.
Bezpieczniejsze, a i efekt ze skórką jest.

Ja na drożdżach to chały i bułeczki robię, chociaż chałkę ostatnio na zakwasie pszennym i mleczku zrobiłam, tylko o dodatku cukru zapomniałam. Poza tym pyszna wyszła, kompletnie nie było czuć, że na zakwasie!
Muszę jakieś fotki machnąć bardzo szczęśliwy
_________________
Waleria

www.pracowniarw.blogspot.com
  
LadyM.
23.03.2013 22:34:32
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #1258799
Od: 2013-3-22
Ja dawniej piekłam dużo chleba, właśnie kwaszonego, ale na drożdzach. Ponieważ za duzo osób mało za duzo do powiedzenia, a nikt nie był skory do pomocy -dałam sobie spokój. Teraz mam więcej czasu, (chociaz sił juz mniej), to znów częściej robię. Kiedyś kupiłam sobie maszynę do chleba. Ale rzadko w niej robię, bo ten chleb z maszyny jakis taki ciężki jest.
Drożdżowego robię dużo i często. Ostatnio co piątek były "pampuchy" z połowy ciasta, a z drugiej połowy bułeczka. W sobotę na niedzielę drożdżówki z jabłkiem - ale niedzieli jakoś nie bardzo doczekiwały, choć były dwie wielkie blachy, takie piekarnikowe. Robie takie prostokąciki, po przekątnej jabłka, na to cukier i cynamon, dwa przeciwległe rożki skleic na wierzchu, jajo i kruszonka. Niewielkie i błyskawiczna robota i ładnie wyglądają. Bo ja leniwa raczej jestem - ma być szybko i bez zbędnych ceregieli.
  
monia8366
23.03.2013 22:51:20
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3160 #1258813
Od: 2013-3-21
Ja za to piekę swój chleb 2 razy w tygodniu i tylko na zakwasie wesoły Najlepszy jest taki długo wyrabiany wesoły

_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
LadyM.
23.03.2013 23:17:33
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #1258848
Od: 2013-3-22
Problem jest ten, że ja drożdżowe ciasto robie zawsze na oko. I nie potrafię dać przepisu. Mogę CI tylko opowiedzieć jak to zrobić.
Generalnie: zaczynam od rozczynu. Nie zaczynam od mąki, bo trzymam ja w spiżarce, a tam zimno jak cholera - więc trzeba wcześniej przynieść, żeby sie ogrzała. Ja mam mąke z zaufanego młyna, na oczach mielona, świeżą, więc jej nie sieję, bom leniwa.
Teraz rozczyn na słodkie ciasto: biorę pół kosteczki (5dag) drożdży, sypię 4 łyżki cukru i rozcieram na rzadko. Wlewam szklankę mleka, lub jogurtu, lub kefiru, sypię mąkę, żeby było gęściejsze niż na naleśniki. I wstawiam do piekarnika nastawionego tak ciut ciut z fyrtakiem (żeby cieplutko tam było, ale nie gorąco) W starych książkach piszą, że cały cykl produkcyjny drożdżowego powinien w 30stopniach się odbywać. Rozczyniam w pojemniku od miksera (tym białym takim). Jak mi sie podniesie do więcej niz połowy wysokości tej miski, wtedy wyjmuję, daję 2 całe jajka (niby się nie powinno białek do drożdżowego, ale mojemu jakoś nie szkodzą)) tak ok 50ml, może ciut więcej oleju i sypię mąkę. To powinno przyjąć ok 0,5 kg mąki. Wyrabiam śrubami od miksera. Ciasto powinno być dość luźne ((jak jest gęste, tpo potem wyrób pancerny wychodzi). Stawiam w ciepłym, powinna nad tym pojemnikiem urosnąć czapa. Wtedy wyjmuję na stolnicę (poobrywałam brzegi, bo mi wolność ograniczały) i wałkuję na całą stolnicę na grubość mniej niż centymetr. Co spada -obcinam nożem. Robi mi się ładny prostokąt. Tnę go na mniej-więcej kwadraty ok 7cm nożem do pizzy albo radełkiem. Dalej napisałam wyżej. Jabłka mam w słoiku starte na tarce. Układam luźno na blasze z piekarnika, na papier brązowy. I do piekarnika. Włączam na termoobieg, na 150stopni. Piekę na rumiano. Po wyjęciu ściągam z blachy (blacha jest gruba, trzyma ciepło, mogą zesztywnieć) Otwieram na chwilę piekarnik, żeby sie troche oziębił i wsadzam drugą blachę.
Robię zawsze tzw duży rozczyn, tzn z całęj ilości płynu, jaki ma iśc do ciasta.
Zasada jest taka - im więcej cukru jajek i tłuszczu tym ciasto drożdżowe jest "cięższe", gorzej rośnie i jest mniej puszyste. A drożdżowe ciasto wcale nie potrzebuje mendla jaj, żeby było dobre. Sztuka jest w wyrobieniu i temperaturze. Jak wyrabiasz ręką, to dotąd aż się bęzie rwało przy ręce i odchodziło od miski (nie będzie się do niej kleiło). Jak za gęste troche wyzło, to zawsze można trochę wody kapnąć.

Jak robię z jajkami, to szklanka płynu, jak bez jaj, to 2 szklanki.
Zacznij od "wodnej" bułki, jak nie wyjdzie nie będzie szkoda wyrzucić. Daj do rozczynu tylko 2 łyżki cukru, 2 szklanki wody, może byc z mlekiem na pół. Potem do wyrabiania daj trochę soli, dużą szczyptę (czyli w 3 palce)
Jak Ci wyrośnie, przełóż do keksówek, wyrównaj, posmaruj po wierzchu mlekiem, możesz posypac makiem lub czarnuszką, wstaw do zimnego piekarnika, włącz na 150 i patrz co sie dzieje. Staraj się nie otwierac piekarnika, aż się zacznie rumienić.

No to tyle opowieści o bułce. Na Boże Narodzenie upiekłam w plackowej blasze. Zeżarli na pniu, w wigilię musiałam upiec drugą.
  
LadyM.
24.03.2013 14:19:26
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #1259474
Od: 2013-3-22
A propos długiego wyrabiania - dotyczy to chleba pszennego, lub pszenno-zytniego z przewagą mąki pszennej. Chodzi o to, że zachodza jakieś przemiany w glutenie jak sie wyrabia. Natomiast zytni nie ma glutenu i długie wyrabianie niewskazane wręcz.
  
monia8366
24.03.2013 14:51:34
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3160 #1259516
Od: 2013-3-21


Ilość edycji wpisu: 1
Dokładnie pszenno-żytni z przewaga pszennego trzeba tak ugniatać by wytrącić gluten wesoły U mnie nikt nie przepada za chlebem z przewagą żytniej mąki.Ewentualnie razowce. Kilka razy piekłam też Pumpernikiel i leżakował zanim go spożyliśmy kilka tygodni wesoły Był Wyborny wesoły


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA


Pierwsze dwa to pszenno-żytnie na zakwasie, drugi jest z otrębami pszennymi a ten ostatni to drożdżowy Wiedeński chlebek pyszny wesoły
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Electra25.02.2018 02:44:19
poziom 5

oczka
  
LadyM.
24.03.2013 17:26:23
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #1259761
Od: 2013-3-22
Wrzuć przepis na ten pszenny i pszenno-żytni, albo daj link.
  
monia8366
24.03.2013 18:13:29
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3160 #1259849
Od: 2013-3-21


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA

a na wiedeński

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA


_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Kusy
26.03.2013 22:55:16
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podkarpackie

Posty: 223 #1286358
Od: 2013-3-22
a jak postępujecie z zakwasem? Czy rzeczywiście jest tak że bardzo trzeba pilnować dokarmiania co 24 godziny bo inaczej zakwas będzie że tak powiem produkował niedobre chlebki? Nie mam praktyki, zaczęłam eksperymenty z zakwasem jakiś czas temu ale to tak na wyczucie. Piekę chleb na zakwasie pół na pół czyli na 0,5 kg zakwasu daje 0,5 kg mąki pszennej. Mojemu mężowi nie odpowiada, mówi ze gnieciuch ale u niego w rodzinie ktoś piekł kiedyś, a ja właściwie to nie wiem jak taki chleb powinien wyglądać. Ciepły jest dobry, lekko wilgotny o dziwo moje dzieci lubią.
  
Kusy
26.03.2013 23:33:03
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podkarpackie

Posty: 223 #1286402
Od: 2013-3-22
a ile trzymasz w lodówce bez dokarmiania? Ja trzymam do tygodnia bo tak gdzieś przeczytałam. Na dłużej to mrożę.
  
monia8366
26.03.2013 23:42:33
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3160 #1286410
Od: 2013-3-21
Ja robię zakwas 3 fazowy i zawsze mi wychodzi, po fazach jak wykorzystam i zostaje to wkładam do lodówki przed wypiekiem 4 godziny przed wyciągam i w cieple trzymam dokarmiając go woda letnia i mąką. Często tez zostawiam kawałek ciasta w pojemniku i wykorzystuję do następnego pieczenia.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
monia8366
27.03.2013 09:56:14
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3160 #1286694
Od: 2013-3-21
zakwas w lodówce może być trzymany do miesiąca bez aktywowania go wesoły
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
artambrozja
18.02.2014 22:39:29
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: małopolskie

Posty: 1381 #1752481
Od: 2013-3-25
To ja odnowię temat wesoły
Mam za sobą pierwszy chleb na zakwasie razowym - pychota.
Do tej pory piekłam na drożdżach i musi się schować - smak sprężystość rewelacja.
a dzisiaj wieczorem trzasnęłam zakwas żytni, który wykorzystam do zrobienia .. zakwasu pszennego na bielutki chlebek dla córek, bo taki na drugie śniadanie do szkoły smakuje najlepiej.
_________________
MANUFAKTURA AMBROZJI
  
LadyM.
18.02.2014 23:01:11
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #1752502
Od: 2013-3-22
A u mnie właśnie maszyna upiekła chlebek na kolację.
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. (W piekarniku trafiło dolna grzałkę. Grzałkę Dziecko wymieniło, ale okazuje się, że ona się nie porozumiewa z termostatem i rozgrzewa piekarnik do czerwoności. A na wiatraku się chleba nie upiecze, niestety.)
  
artambrozja
19.02.2014 08:11:17
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: małopolskie

Posty: 1381 #1752653
Od: 2013-3-25
Iwona ja w tym roku mam zamiar uruchomić piec chlebowy. W tej chwili stoi bezużyteczny, a szkoda by było żeby praca moich rodziców tak się marnowała. Ciekawe za którym podejściem uda się chlebwesoły
_________________
MANUFAKTURA AMBROZJI
  
Electra25.02.2018 02:44:19
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 5>>>    strony: [1]2345

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » DOMOWE PRZETWORY » CHLEB

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta