NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » DOMOWE PRZETWORY » WĘDLINY

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

Wędliny

  
monia8366
03.04.2013 23:06:17
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3241 #1297839
Od: 2013-3-21
lol
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Electra17.10.2018 08:12:20
poziom 5

oczka
  
LadyM.
04.04.2013 06:14:52
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #1297933
Od: 2013-3-22


Ilość edycji wpisu: 1
Jak masz jakiś problem, to najwyżej zrób nowa zalewę. Ja w tym roku zmieniałam, dałam trochę mniej soli, bo już szynka pochłonęła jej z poprzedniej. Jak jest obawa, że bedzie za słone, to można w zimną wode na noc przed wędzeniem włożyć. Jak jeszcze z tydzień potrzymasz, to diabli jej nie wezmą. Tylko saletry bym już nie dawała. Ja zreszta nie daję saletry w ogóle i jest Ok. Jak robimy sami, to po to, żeby sie nie truć.

Podobno pod koniec tygodnia ma sie poprawić nieco pogoda, tak,że może do wędzarni dojdziesz.
Ja mam ten problem z głowy, bo wędzarnię mam w domu. Super to mój starszy wymyślił. Tylko ten mankament, że jak się wędzi, to mimo wszystko na klatce schodowej trochę czuć.
  
monia8366
04.04.2013 09:16:58
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3241 #1298082
Od: 2013-3-21
Ja saletry nie daje tylko cukier wesoły
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
LadyM.
04.04.2013 09:34:20
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #1298153
Od: 2013-3-22
No, to jesteśmy z tej samej szkoły
  
wchelminiak
04.04.2013 10:40:22
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Czarnków --> Gajewo

Posty: 341 #1298241
Od: 2013-3-21
Wspaniale się czyta o tych Waszych wędlinkach. Jak sama zacznę, to zgłoszę się po pomoc. Szczególnie, że też wolałabym bez "specjalnych" dodatków. wesoły
_________________
Waleria

www.pracowniarw.blogspot.com
  
LadyM.
04.04.2013 10:52:10
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #1298284
Od: 2013-3-22


Ilość edycji wpisu: 2
U mnie to zawsze mąż robił, a że teraz już nie bardzo, to przeszło na mnie i Dziecko. Ponieważ zielona byłam mniej więcej (no, coś tam z tradycji było, bo Dziadek był wziętym masarzem, co po domach czasem chodził i pyszne wędlinki wyrabiał. Potem te swoją wiedzę Bratu mojemu przekazał, ale mnie już wtedy tam nie było. I tylko tyle co z dzieciństwa zapamiętałam) to se książkę nabyła pod tytułem: "Domowe kiełbasy i wędliny we współczesnej kuchni" Z. Prokopiuka. I trochę się nią podpieram, wywalając saletrę i dając trochę mniej soli. Jakoś za dużo tam było, a może dlatego tak wyszło,ze na ogół używa się to białe świństwo, a ja daję morska lub kamienną, które są bardziej "słone". Nie cuduję tez z przyprawami, bo niektóre potrafią zepsuć smak wędliny.
Słuchajcie, nie odbija mi ten cholerny ALT i już mnie ręka boli od poprawiania "ogonków". Więc wybaczcie tekst "bezogonkowy"
Jest dużo ciekawych przepisów na tej stronie, do której link podałam wcześnie. Tylko, z etam wszędzie saletra w ogromnych ilościach, nawet do kiełbasy. Po cholerę kiełbasie saletra??
  
wchelminiak
04.04.2013 11:58:52
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Czarnków --> Gajewo

Posty: 341 #1298409
Od: 2013-3-21
No właśnie. Mój dziadek, będąc jeszcze na świecie, był masarzem-wędliniarzem i robiąc do domu nie używał saletry.
W ogóle mało jej dawał, bo twierdził, że jak wszystko szybko schodzi i ludzie nie robią sobie wędliniarskich zapasów, to nie jest to potrzebne.
_________________
Waleria

www.pracowniarw.blogspot.com
  
monia8366
04.04.2013 13:28:43
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3241 #1298548
Od: 2013-3-21
LadyM> dwa razy tam próbowałam się rejestrować i żaden email nie przylazł mnie odwiedzić jeszcze, ja trzymam się starych przepisów z książki którą mam po babci i nikt kiedyś takich rzeczy nie stosował.Jak chce jeść saletrę idę do sklepu po kiełbachę oczkoheheheh
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
LadyM.
04.04.2013 16:24:14
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #1298935
Od: 2013-3-22
Nie rejestrowałam sie tam, przepisy można przeglądac bez rejestracji, a poglądów o wędlinach wymieniac nie będę, bo mam swoje. jak widzisz tam niektóre przepisy sa przedobrzone (ten wyżej, te przyprawy) i we wszystkich na kiełbachę sa ogromne ilości saletry. Jezeli w mojej ksiązce do marynowania szynki daje się 4 gramy (czego nie daję), to tam na tę sama ilość kiełbasy jest 16gram. Jak wyżej; jak chciałabym chemie to poszłabym do sklepu. Ale kiełbasy w sklepie nie kupuję, bo to syf nad syfy, ciągle jakieś sztuki uprawiają, oprócz świństwa, które dodaja do środka - robili z zepsutych wędlin, albo mięsa zwróconego ze sklepu. Nie będę płacić po 20zł za kilo gówna
  
monia8366
07.04.2013 15:16:49
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3241 #1304044
Od: 2013-3-21
No zebrałam siew sobie wczoraj pocięłam drzewa owocowe z moim chłopem oczko i dziś od rana wędzę wesoły Cała jestem uwędzona tym dymem pan zielony
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
monia8366
08.04.2013 23:53:16
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3241 #1306350
Od: 2013-3-21
Ok uwędziłam i zaparzyłam boczki ale coś dziwnie mi to pachnie, takie na maksa uwędzone w zapachu. Kurcze smutny
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Electra17.10.2018 08:12:20
poziom 5

oczka
  
LadyM.
09.04.2013 00:03:55
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #1306363
Od: 2013-3-22
Może drewno zbyt mokre było. A na czym wędzisz? Bo u mnie tylko na wiśni. I w tym roku było za suche, więc moczyli.
  
monia8366
09.04.2013 00:11:03
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3241 #1306369
Od: 2013-3-21
wiśnia, jabłko i trochę mirabelki było i fakt mokre bo świeżo ścięte
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
LadyM.
09.04.2013 00:21:12
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #1306377
Od: 2013-3-22
No to więcej dymu.
  
Karen
22.09.2013 21:56:11
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Utrówka ( lubelskie)

Posty: 30 #1606257
Od: 2013-5-16
    LadyM. pisze:

    ten przepis jest chyba stąd:


    TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA


    To jest ciekawa strona, bo nie tylko wędliny, ale chleb, wędzarnie, technologie i inne takie.


Na tej stronie jest także i mój przepis jak ktoś chce ,, karkówka marynowana" który podałam na czarnej oliwce i ktoś tam go wpisał bez mojej wiedzy, ale wybaczam i polecam szczególnie z ćwikłą z chrzanem wesoły
  
Lukrecja
23.03.2015 08:41:12
Grupa: Użytkownik

Posty: 5 #2074811
Od: 2015-3-23


Ilość edycji wpisu: 1
??????JAK MOŻNA ZABIĆ I ZJEŚĆ SWOJEGO PRZYJACIELA ??? MYŚLAŁAM ŻE TO FORUM MIŁOŚNIKÓW KÓZ!!!!
  
jola1979
23.03.2015 08:47:07
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Buk okolice Poznania

Posty: 2239 #2074814
Od: 2013-3-21
Lukrecja to,że ktoś zjada "to co wyhoduje"-to naturalne.
Niestety tak jest,że nie zawsze koziołki(kózek raczej nikt nie zjada)znajdą nabywców.
Dlatego ludzie przeznaczają je na zjedzenie.
Ja akurat sobie nie wyobrażam tego,żeby zjeść koźlaka,którego sama wyhoduję,ale nie potępiam ludzi,którzy to robią.Ja chyba nigdy "nie dojrzeję"do tego,żeby takiego koziołka zjeść.No,ale niestety musimy liczyć się z tym,że większość koziołków,czy nawet kozłów z czasem i tak lądują w garnku.
  
jakubpiotr
23.03.2015 09:35:17
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy

Posty: 794 #2074869
Od: 2013-4-5
Tak Lukrecja - czuję się miłośnikiem kóz mimo, że jako uczciwy mięsożerca sam zabijam i oprawiam koźlaki,jagnięta, kury, kaczki, gęsi i co tam jeszcze potrzeba.. niestety mimo wielkiej sympatii nie wyobrażam sobie, żeby kozę, czy inne zwierzę nazwał swoim przyjacielem - to jedynie innemu człowiekowi godzi się powiedzieć..
  
LadyM.
23.03.2015 10:04:20
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #2074885
Od: 2013-3-22
Ja jestem mięsożerca średnim, tzn. mięsa nie jem, bo mi nie służy, ale przygotowuję je dla domowników.
Osobiście nie zabiję żadnego stworzenia domowo wyhodowanego i jedne jakoś bardziej w/g mnie są do zjadania, inne mniej. Tzn. kozina owszem, ale nie z mojego koziołka. taka palma jakaś. Nie jadłabym tez domowhodowanych królików. Ale królika w ogóle też nie, choć pyszny ponoć, bo wygląda kotem.
Natomiast powszechnie wiadomo, że większość zwierząt hoduje się po to, żeby je zjeść. A jak już mają być zjedzone, to lepiej gdy są pozbawione życia w humanitarny sposób, niż w rzeźni. I wcześniej utrzymywane w dobrych warunkach. Ze względu na nie, jak i ze względu na to, że jesteśmy ludźmi.
  
Lukrecja
23.03.2015 11:41:05
Grupa: Użytkownik

Posty: 5 #2074983
Od: 2015-3-23
Ja nie zjadam nawet "tego" co ktoś wyhoduje.Sama nie jestem hodowcą u nas wszystkie zwierzęta są do "towarzystwa"są naszymi przyjaciółmi, członkami naszej rodziny,zostaną z nami do końca swoich dni.
Królik,Koza i jej dwa maluszki,3kurki kaczuszka i gąska to moja brygada.psiaki i koty.
  
Electra17.10.2018 08:12:20
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » DOMOWE PRZETWORY » WĘDLINY

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta