NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » JAKA TO CHOROBA

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

jaka to choroba

  
arletaka
25.07.2017 08:54:01
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 102 #2446600
Od: 2016-2-28
rozwolnienie dawno ustąpiło...
problemem jest mocne osłabienie, opuchnięty pyszczek i anemia
kroplówek to ja raczej nie zrobię
  
Electra15.08.2018 23:11:05
poziom 5

oczka
  
koziebrody
25.07.2017 10:03:08
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Kalwaria Zebrzydowska

Posty: 463 #2446629
Od: 2014-1-12
Nawodnić to nie problem bo ją przywiążesz i podskórnie dasz.W aptece kupisz cały sprzęt do kroplówki i glukozę(według wagi żeby nie była za mocna glukoza)Możesz ją podwieź do weta.to da on kroplówkę a za dwa dni sama dasz.Najlepiej jak byś zdjęcie wstawiła to by można było określić czy odwodniona.Zaparz siemię lniane to ochroni jelita po biegunce.
  
Mena69
25.07.2017 12:58:20
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 34 #2446688
Od: 2013-12-16
Możesz się skonsultować z Prof. Kabą,(chyba nie pomyliłam nazwiska, jeśli tak to poprawcie), były już na forum podawane namiary do niego, może on cos poradzismutny
  
Helena
25.07.2017 20:23:01
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 141 #2446889
Od: 2016-6-21


Ilość edycji wpisu: 1
    koziebrody pisze:

      arletaka pisze:

      nic w badaniu kału nie wyszło, a Skoczka coraz słabsza. Jutro zawiozę bobki pozostałych kóz a Skoczce kazałam podać Holocur, skoro i tak jest z nią gorzej, to może to ją odratuje.

    Skoro bobki wiezie do badania to koza w domu.Ale mi chodzi że może wet. nie kumaty.Podstawą przy biegunce to nawodnienie.Jak biegunka się zmniejszy to odrobaczyć ale nie będę ździerał klawiszy że trzeba to zrobić z głową.Podawać liście dębu,siemię lniane to też pomaga.A co to jest to "holocur".I jeszcze jedno nigdy się nie daje kozy do lecznicy ,przy takich objawach to może być powód do zejścia zwierzęcia.Koza to zwierzę hodowlane i jej miejsce jest w koziarni.


Napisała "Zawiozłam ją do WETA do lecznicy i jest tam drugi dzień...byłam tam dziś... leży i je...ale nie ma siły stać... Wyniki krwi: anemia." a w domu ma jescze inne kozy, wiec moze ich bobki wiezie wesoły
Popieram, ze koza powinna byc w koziarni, bo ten pobyt u weta to dodatkowy i niewskazany stres.
Ten preparat to https://imeds.pl/halocur Halocur, wkradła sie literówka.
  
Helena
25.07.2017 20:31:52
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 141 #2446890
Od: 2016-6-21
    Mena69 pisze:

    Możesz się skonsultować z Prof. Kabą,(chyba nie pomyliłam nazwiska, jeśli tak to poprawcie), były już na forum podawane namiary do niego, może on cos poradzismutny


dr hab. Jarosław Kaba, prof. nadzw. SGGW, Dip.ECSRHM
Samodzielna Pracownia Epidemiologii i Ekonomiki Weterynaryjnej
Wydział Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie
ul. Nowoursynowska 159 c
02-776 Warszawa
tel. +48 22 59 36 110
e-mail: jaroslaw_kaba@sggw.pl
  
Helena
25.07.2017 20:36:07
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 141 #2446891
Od: 2016-6-21


Ilość edycji wpisu: 1
Czy kozy nie wyjałowiły się /anemia/ przez ciążę i karmienie młodych? Znam przypadki padnięć zwierząt na skutek niewłasciwego karmienia w okresie ciąży i odchowu młodych. Padły matki.

A przede wszystkim życzę zdrowia dla Twoich kózek i duzo siły dla Ciebie wesoły
  
Teodozja
26.07.2017 09:42:44
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 61 #2446960
Od: 2013-10-26
A czy to możliwe, że anemię powoduje jakiś pierwotniak?- (jak np bebeszioza u psów, ale w objawach nie ma biegunki), zagadką jednak jest dlaczego miałaby wystąpić biegunka i dlaczego kozy tak szybko padają.Czy możliwe jest by koza padła w ciągu doby z powodu odwodnienia? W wypadku psów od ostrych objawów (osłabienie, przewracanie się) do zejścia jest jeszcze kilka dni. W wypadku opisanej kozy (żyjącej) zwierzę ma apetyt. Czy możliwy jest ostry niedobór żelaza w powiązaniu z jakimiś lekarstwami lub pożywieniem? lub jakiś czynnik blokujący przyswajanie żelaza (tu nieco pasuje biegunka, choć efekt nie byłby tak natychmiastowy). Co ma z tym wspólnego spuchnięty pyszczek? Czy to wszystko powoduje ukąszenie jakiegoś owada lub pająka? - ale efekt też nie byłby wtedy tak szybki. Czy ktoś ma znajomego weta, który chciałby się pobawić w rozwiązanie tej zagadki? - wymaz krwi, ogólne badanie krwi, badanie kału, ogólną sekcję. Tak żeby w razie pierwszych objawów móc uratować inne kozy?
  
buran
26.07.2017 11:10:24
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 145 #2446974
Od: 2015-10-9
Ja widzę że to ni jest forum kozie a studia weterynaryjne.Mój wet mówi otwarcie -czy ta koza ma złote rogi czy złote kopyta,bo inaczej to za leczenie kupisz 5szt
  
Helena
26.07.2017 15:53:31
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 141 #2447036
Od: 2016-6-21
    buran pisze:

    Ja widzę że to ni jest forum kozie a studia weterynaryjne.Mój wet mówi otwarcie -czy ta koza ma złote rogi czy złote kopyta,bo inaczej to za leczenie kupisz 5szt

Niektórzy tak mają, ja na przykład tak mam, ze moje zwierzęta leczę do samego końca i nie patrzę na to, ze za leczenie sztuki mogłabym kupic pięć innych. Dla mnie zwierzę to jednostka, ktora ma wartość poprzez samo swoje istnienie. Nie z wszystkich czerpię korzysć i zysk, niektóre po prostu i tylko kocham wesoły Są tacy co tak mają...
  
arletaka
26.07.2017 16:06:23
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 102 #2447037
Od: 2016-2-28
Kochani...
Moja Skoczka niestety nie dała rady... weterynarz dla własnego sumienia zrobił jej sekcję, podejżewał nawet gruźlicę rzekomą...(obydwie miały opuchnięty pyszczek)... okazało się, że to musiał być skutek zartucia skisłą trawą, bo zmiany były w przewodzie pokarmowym.
Czytając wasze wpisy dochodzę do wniosku, że najbardziej prawdopodobne jest to że padły te dziewczyny, które
zbyt wcześnie miały małe
chorowały po porodzie
były potem jeszcze odrobaczone

Popełniłam 2 kardynalne błędy. Bardzo mi ich żal. O ile nie będzie dalszych konsekwencji moich błędów, postaram się już ich nie popełniać.
Nie mają złotych rogów ani kopyt, ale człowiek się stara pomóc, choć wychodzi na to że nieskutecznie.


  
arletaka
26.07.2017 16:09:16
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 102 #2447039
Od: 2016-2-28
    Helena pisze:

    Czy kozy nie wyjałowiły się /anemia/ przez ciążę i karmienie młodych? Znam przypadki padnięć zwierząt na skutek niewłasciwego karmienia w okresie ciąży i odchowu młodych. Padły matki.

    A przede wszystkim życzę zdrowia dla Twoich kózek i duzo siły dla Ciebie wesoły

Dziękuję ...będę się jeszcze bardziej starać
  
Electra15.08.2018 23:11:05
poziom 5

oczka
  
koziebrody
26.07.2017 16:11:27
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Kalwaria Zebrzydowska

Posty: 463 #2447040
Od: 2014-1-12


Ilość edycji wpisu: 2
Nie zgodzę się z tobą "buran"Jak jest stado duże to wskazane jest zrobić sekcję lub zbadać i próbować dojść do wyzdrowienia kozy.Koza wbrew pozorom jest drogim zwierzęciem, za alpejkę trzeba zapłacić minimum około 1000 zł za saaneńską 1500 zł.Chyba że kundle to co innego ale ci co nastawiają się na produkcję to za kozę trzeba wyłożyć ,więc i leczyć się opłaca.

"arletaka" Kozy w wieku 8 miesięcy się zakaca.Zaraz po porodzie się nie odrobacza ,koza musi oddychnąć. Odrobaczyć trzeba z głową a nie jak leci ale to w temacie "odrobaczenie"
  
Helena
26.07.2017 16:31:54
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 141 #2447047
Od: 2016-6-21
    arletaka pisze:

      Helena pisze:

      Czy kozy nie wyjałowiły się /anemia/ przez ciążę i karmienie młodych? Znam przypadki padnięć zwierząt na skutek niewłasciwego karmienia w okresie ciąży i odchowu młodych. Padły matki.

      A przede wszystkim życzę zdrowia dla Twoich kózek i duzo siły dla Ciebie wesoły

    Dziękuję ...będę się jeszcze bardziej starać


Zawsze staramy sie na maxa, ale nie zawsze wygrywamy z chorobą. Nie zawsze mozemy byc wszędzie i przez cały czas. Przkro mi z powodu Twoich kózek. Pozdrawiam smutny
  
buran
27.07.2017 10:58:05
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 145 #2447341
Od: 2015-10-9
Koziebrody- z całym szacunkiem dla Ciebie.Ja to napisałem nie po to żeby się ktoś zgadzał z tym czy nie.To jest moje zdanie.A jakie jest Twoje, to jest Twoja sprawa
  
Mena69
27.07.2017 12:32:24
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 34 #2447362
Od: 2013-12-16
smutny Przykro mi, że jednak nie dała rady. Chyba poza skiśnięciem coś w tej trawie musiało być, może ktoś czymś doprawił, albo jakaś roślina trująca, której kozy po zaparzeniu nie rozpoznały. Od śmierci mojej mija już rok, a jeszcze czasem biegnę z jakimś smakołykiem i sobie uświadamiam w połowie drogi, że jej nie masmutny Też mam takiego pecha, że jak gdzieś wyjadę i zostawie zwierzaki pod czyjąś opieka to się nieszczęscia zdarzająsmutny
  
Teodozja
27.07.2017 14:39:50
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 61 #2447413
Od: 2013-10-26
Koza nie musi mieć złotych rogów, żeby po padnięciu jednej i chorobie drugiej z takimi samymi objawami, człowiek zaczął się bać o pozostałe sztuki. Poza tym - jakimi bylibyśmy opiekunami zwierząt, gdyby obojętne było nam ich cierpienie. Odpowiadamy za te zwierzaki. Ekonomia jest ważna, ale trzeba jeszcze być Człowiekiem, kiedy ma się do czynienia z żywą istotą.
  
buran
27.07.2017 16:16:36
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 145 #2447426
Od: 2015-10-9
Otóż to.A po czym poznaje się człowieka.Skoro tak ktoś przeżywa sutek to niech się zastanowi nad przyczyną
  
koziebrody
27.07.2017 22:19:44
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Kalwaria Zebrzydowska

Posty: 463 #2447519
Od: 2014-1-12
Nie spinaj się "buran"bo to był zwykły dialog a nie nagonka.pan zielony
  
LadyM.
01.08.2017 08:12:28
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #2448564
Od: 2013-3-22
Sory, że się wetnę. Podejście, że kozy się nie leczy, bo za 50 zł można mieć drugą, a leczenie więcej kosztuje jest podejściem prymitywnym i prostackim. (Jak masz psa, czy kota wziętego z ulicy i zachoruje, to tez nie leczysz?, bo darmo był, niech zdycha, na ulicy takich wiele)
Koza, jak każde inne zwierzę, to co prawda nie człowiek, ale tez boskie stworzenie. Więc jak ją wziąłeś do siebie, to masz obowiązek jej pomóc, gdy chora.

I cała resztę robisz dla własnego dobra i dla dobra stada.

  
arletaka
15.12.2017 10:20:09
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 102 #2495496
Od: 2016-2-28
Kochani... znowu mam zagwozdkę
Zawsze podobały mi się saneńskie i babka niedaleko ode mnie sprzedawała 2 zakocone saneńskie ok.5letnie więc kupiłam...termin porodu podobno był początek grudnia, ale do tej pory jeszcze nic, ani nawet wymion powiększonych...
co gorsza koza zaczęła mi czasami uginać się na nogach, potem potknęła gdzieś, potem upadła (ale podniosła się) a teraz od dwóch dni leży w obórce i się nie podnosi. Wet. mówi że raczej jest w ciąży, ale pod oczami ma zbyt białe, dziąsła zbyt jasne i znów sugeruje anemię...
koza dostaje
wapń
i duże dawki vit.B
robi normalne bobki
je raczej normalnie
dziś się napiła sporo - wczoraj nie chciała
miała 39,2 st.C i wet dał jej antybiotyk bo to gorączka (7dni)
Czy ktoś z was miał podobną sytuację?
Bardzo proszę o podpowiedzi jak szybko rozprawić się z anemią?
  
Electra15.08.2018 23:11:05
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » JAKA TO CHOROBA

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta