NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » PADNIĘCIA KÓZ

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

padnięcia kóz

  
CheNelly
07.01.2017 00:57:48
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Dzierżoniów, Dolnośląskie

Posty: 268 #2379372
Od: 2015-5-28
Kozy są zarejestrowane? Jeśli tak, to na pewno zgłaszałeś je do utylizacji. Jeśli padły sztuki powyżej 18 msc to robią im badania i powinni Cię poinformować o wyniku.

Takie masowe padnięcia są podstawą do zgłoszenia tego do PIW - oni wtedy zlecą badania na różne choroby, a jak padną nawet młode sztuki, to będą wysłane na sekcję. Innego sposobu niż badania nie widzę...
  
Electra17.08.2018 07:55:07
poziom 5

oczka
  
jauma
07.01.2017 17:01:08
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 76 #2379446
Od: 2013-4-10
Hmmm to ja mam inne pytanie czy są u Ciebie bądź u sąsiadów utrzymywane świnie? Bądź czy nie padł jakiś kot lub czy koty nie są chore?!
  
wiechu
07.01.2017 18:04:35
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 98 #2379474
Od: 2013-9-23
    CheNelly pisze:

    Kozy są zarejestrowane? Jeśli tak, to na pewno zgłaszałeś je do utylizacji. Jeśli padły sztuki powyżej 18 msc to robią im badania i powinni Cię poinformować o wyniku.

    Takie masowe padnięcia są podstawą do zgłoszenia tego do PIW - oni wtedy zlecą badania na różne choroby, a jak padną nawet młode sztuki, to będą wysłane na sekcję. Innego sposobu niż badania nie widzę...


Robio badania zdechniętych starsyk jak 18 miesięcy, ale ino mózgi na encefalopatie.
Kazde padnięcie sie zgłoszo do PIW-u bo inacy kora, chyba ze nie zarejestrowane mo to gość, bo w tem pajstwie ten co mo kozy legalnie to mo pszefajtane bo ino go gnembio, sprowdzajo i jak mo syćko dobre to i tak kore dadzom bo np: toblicki na dźwiak nima ze łobcemu wliś nie wolno. Jak gazdy i kozy nima we spisie to ji urzendniki nie widzom nawet jak sie na niom paczom.
  
elssa
07.01.2017 21:45:29
Grupa: Użytkownik

Posty: 8 #2379651
Od: 2016-10-21
    boruwa pisze:

    Jakie to są kozy?

    Jak długo je masz?

    Czy nie dokupowałaś ostatnio (pół roku od padnięć) jakiejś, albo kontakt z capem nowym?

    Kiedy miałaś pierwsze padnięcie/a?

    Czy mają dostęp do łąki, pastwiska, lasu, jakichś nieużytków lub rozleglejszego terenu i w jakich porach roku i dnia?

    Z jakimi zwierzętami mają kontakt: bezpośrednio lub poprzez naczynia, narzędzia?

    Czy stosujesz jakieś środki czystości przy pielęgnacji kóz o których nie pisałaś, albo do dezynfekcji naczyń, wiader, itp.?

    Ponieważ widzę, że nie masz swojej karmy i podściółki, to czy zmieniło się coś w dostawie, lub jej źródle (może np. zmieniła się pasza, albo słoma ze ściółki z przed 2 lat na taką z zeszłego roku)?

    Czy przy widocznym osłabieniu (przed padnięciem) mają powiększone węzły chłonne,

    Napisz mi jeszcze gdzie te padnięcia mają miejsce i o jakiej porze dnia lub nocy.

    I najważniejsze: zakładam, że do pierwszego a może nawet drugiego przypadku nie wzywałaś weta i niczym ich w związku z tym nie szprycowałaś sama. Przypomnij sobie czy było coś charakterystycznego dla padłych, ale nietypowego normalnie: śluz, obrzęk, kaszel, mętnienie oczu, zataczanie się, wzmożone pragnienie, łaknienie lub ich brak, inne dziwne zachowania?

    Acha, sprawdź jeszcze czy nie ma na nich kleszczy (ale nimf), są bardzo malutkie, ok. 1mm.

    W razie czego zadzwoń pojutrze; telefon chyba jest dostępny dla zarejestrowanych użytkowników. Jak nie to podam...

Kozy mam różne: burskie, anglonubijskie alpejskie, Kameruńskie miniaturki a także bezrasowe. W kwietniu przyjęłam za darmo 3 bardzo zaniedbane stare kozy.Mogło to mieć wpływ na rozwój dalszych przypadków. Mogły coś przywlec ze sobą. Najpierw zaczęły się biegunki u młodych koźląt alpejskich. Oczywiście od razu wezwalam weterynarza, który od razu założył,że to biegunka pokarmowa i w tym kierunku je leczył. Niestety skutków nie było. Dopiero po odrobaczeniu biegunki ustąpiły jak ręką odjął
W tym czasie nie było upadków. Po jakichś dwóch miesiącach zaczęły się upadki.Z tym że tu mogła być enteroksemia. Padły dwa koźlątka miesięczne. Miały straszną biegunkę.Leczenie wg weterynarza biegunka pokarmowa. Ale najgorsze są ostatnie przypadki koza jest w świetnej kondycji, jest aktywna ma apetyt nie ma żadnych objawów chorobowych co potwierdza również weterynarz,który zostaje wezwany, tylko ma problem ze wstaniem, jakby jej władzę w tylnych nogach odjęło. Ma normalny apetyt, pije. A na drugi dzień już jest agonia i w ciągu kilku godzin umiera. Odrzuciłabym kwestię żywienia jako przyczyny. Kiedy pojawiły się upadki nowozakupione małe stadko miniaturek nie zostało dołączone do reszty. Przebywają na wolnym wybiegu z dala od reszty kóz. Jedzą i piją to samo i tam nic się nie dzieje. Reszta kóz również nie jest w jednym pomieszczeniu. Problem występuje tylko w dwóch budynkach.
Kozy są wypasane od maja do października na tzw. terenach ugorowanych. Były w tym sezonie palikowane więc nie chodziły gdzie chciały. Dzięki kozom udało się nam doprowadzić spory teren do tzw. ładu. Kupiliśmy gospodarstwo rolne dość zaniedbane. Nie mają kontaktu z innymi zwierzętami. Drób ma swój wybieg, od niedawna posiadam też świnie mangalice ale one również nie mają kontaktu z kózkami. Kozy mają swoje wiadra do pojenia, nie używam żadnych środków dezynfekcyjnych do mycia wiader.
Myślę,że najrozsądniej będzie zbadać zwłoki kompleksowo. Niestety całego stada nie mogę przebadać. Kilkadziesiąt sztuk x kilkadziesiąt złotych(pobranie krwi przez weta i wysyłka do badań) x ilość szukanych ...Na to mnie nie stać.
Jeśli chodzi o kleszcze to mieliśmy w tym roku bardzo poważny problem z nimi. Po prostu istny Armagedon. Zanim zastosowaliśmy środek p/ kleszczom to były sztuki którym codziennie to paskudztwo wyciągałam.
  
jakubpiotr
08.01.2017 08:49:48
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy

Posty: 796 #2379810
Od: 2013-4-5
kolejne poszlaki. mogło coś zostać zawleczone do stada z tymi 3 sztukami, lub w ścianach budynku coś siedzi. wiesz jaka jest jego historia, co i kto było w nim trzymane?
  
Egir1
08.01.2017 09:02:38
Grupa: Użytkownik

Posty: 7 #2379819
Od: 2017-1-7
Mam problem z kozą, a właściwie koziołkiem. Ma pół roku, mam go od ponad miesiąca. Kiedy przedwczoraj zaczęły się mrozy, koziołek leżał zmarznięty w boksie. Zabraliśmy go do domu myśląc, że przemarzł. Pojechałem do weta, podał profilaktycznie antybiotyk, Hepawet czy coś podobnego na usprawnienie pracy wątroby i neopropiowet do podawania doustnego. Koziołek wyglądał osowiale, miał jakby zwieszoną głowę, okresowo się ślinił i jakby nie widział wszystkich przedmiotów po drodze. NIE KŁADŁ się!!!. Pobekiwał, intersesował się otoczeniem. Kiedy go kładłem, poleżał chwilę, ale zaraz potem wstawał i non stop chodził. Później okazało się, że załatwia się normalnie, oddaje mocz, zjada pokarm. Ale po wczorajszej dobie wiele się nie poprawiło, wręcz raczej pogorszyło- spał? czy tylko stał z opuszczoną głową, nie beczał, chyba przestał przyjmować pokarmy i przestał wydalać bobki. Ktoś wie co może mu być i jak mu pomóc- pilne.
  
CheNelly
08.01.2017 14:44:34
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Dzierżoniów, Dolnośląskie

Posty: 268 #2380048
Od: 2015-5-28


Ilość edycji wpisu: 1
Czyli to będzie jakaś choroba zaraźliwa. Może coś z tych? Wyszukałam je na podstawie możliwego porażenia nerwów/kończyn i tego, że szybko postępują. Nie są to typowe choroby kóz, ale mogą się u nich pojawiać.

http://www.kozy.edu.pl/?choroba-auyeszkyego-(pseudorabies-auyeszkys-disease),21

http://www.kozy.edu.pl/?kolibakterioza-(colibacillosis),36

http://www.kozy.edu.pl/?wirusowe-zapalenie-stawow-i-mozgu-koz-(caprine-arthritis-encephalitis),55

Ja bym na Twoim miejscu zrobiła badanie bobków na robaki i na podstawie tego odrobaczyła. Porządnie wysprzątać koziarnie i zrobić dezynfekcję (łącznie z pojemnikami na wodę itp.). No i bym podsunęła weterynarzowi może którąś z tych chorób?

Kozy z każdej grupy pasą się na osobnych łąkach, czy na tej samej? Może być też, że dzikie zwierzęta coś przywklekły na łąkę.


edit: A jeszcze może warto zasięgnąć porady innego weterynarza?
  
Egir1
08.01.2017 15:18:06
Grupa: Użytkownik

Posty: 7 #2380060
Od: 2017-1-7
    CheNelly pisze:

    Czyli to będzie jakaś choroba zaraźliwa. Może coś z tych? Wyszukałam je na podstawie możliwego porażenia nerwów/kończyn i tego, że szybko postępują. Nie są to typowe choroby kóz, ale mogą się u nich pojawiać.

    http://www.kozy.edu.pl/?choroba-auyeszkyego-(pseudorabies-auyeszkys-disease),21

    http://www.kozy.edu.pl/?kolibakterioza-(colibacillosis),36

    http://www.kozy.edu.pl/?wirusowe-zapalenie-stawow-i-mozgu-koz-(caprine-arthritis-encephalitis),55

    Ja bym na Twoim miejscu zrobiła badanie bobków na robaki i na podstawie tego odrobaczyła. Porządnie wysprzątać koziarnie i zrobić dezynfekcję (łącznie z pojemnikami na wodę itp.). No i bym podsunęła weterynarzowi może którąś z tych chorób?

    Kozy z każdej grupy pasą się na osobnych łąkach, czy na tej samej? Może być też, że dzikie zwierzęta coś przywklekły na łąkę.


    edit: A jeszcze może warto zasięgnąć porady innego weterynarza?
  
jakubpiotr
08.01.2017 15:22:44
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy

Posty: 796 #2380062
Od: 2013-4-5
Od jak dawna stado przebywa w tym budynku?
  
Egir1
08.01.2017 15:32:10
Grupa: Użytkownik

Posty: 7 #2380063
Od: 2017-1-7
    CheNelly pisze:

    Czyli to będzie jakaś choroba zaraźliwa. Może coś z tych? Wyszukałam je na podstawie możliwego porażenia nerwów/kończyn i tego, że szybko postępują. Nie są to typowe choroby kóz, ale mogą się u nich pojawiać.

    http://www.kozy.edu.pl/?choroba-auyeszkyego-(pseudorabies-auyeszkys-disease),21

    http://www.kozy.edu.pl/?kolibakterioza-(colibacillosis),36

    http://www.kozy.edu.pl/?wirusowe-zapalenie-stawow-i-mozgu-koz-(caprine-arthritis-encephalitis),55

    Ja bym na Twoim miejscu zrobiła badanie bobków na robaki i na podstawie tego odrobaczyła. Porządnie wysprzątać koziarnie i zrobić dezynfekcję (łącznie z pojemnikami na wodę itp.). No i bym podsunęła weterynarzowi może którąś z tych chorób?

    Kozy z każdej grupy pasą się na osobnych łąkach, czy na tej samej? Może być też, że dzikie zwierzęta coś przywklekły na łąkę.


    edit: A jeszcze może warto zasięgnąć porady innego weterynarza?




No właśnie nie wychodziły teraz na wybiegi, mały jest z kozą i dwoma owcami kameruńskimi. Wygląd ani zachowanie do przedwczoraj nie budziły żadnych wątpliwości. Zaczęło się od mrozu. Dziś jest spokojniejszy, był drugi wet i też podał co miał, stwierdził, że nie bardzo wie o co chodzi. Ma cały czas obniżoną temperaturę o ok. 2-3 stopnie, nie ma i nie miał gorączki. Jest okresami normalniejszy, ale cały czas nie swój. Myślałem raczej o jakiejś tężyczce.
  
jakubpiotr
08.01.2017 15:36:00
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy

Posty: 796 #2380067
Od: 2013-4-5
to może jednak problemy z układem pokarmowym, jak obniżona temp. neopropiowet podał bym 3 razy, drożdże, ciepła (czyli letnia) woda z glukozą, DOBRE siano i obserwować. Mrozy na chwilę odpuszczą..
  
Electra17.08.2018 07:55:07
poziom 5

oczka
  
LadyM.
08.01.2017 15:46:35
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #2380073
Od: 2013-3-22
Egir1konieczny jest weterynarz i to juz.
U mojego Stefana podobnie się zaczęło - przestał wydalać. Różnica taka, że leżał, napinał się, jakby chciał wyprzeć jakieś bobki, ale nic z tego nie wychodziło.
Pierwsza konsultacja z wetem -telefoniczna (była sobota wieczorem):
dać nospę, pyralginę i wlew z drożdzy piekarskich.
Nospa działa rozkurczowo i przeciwbólowo, pyralgian -przeciwbólowo i przeciwzapalnie, przeciwgorączkowo. Te dwa środki, nawet jeżeli nie załatwią sprawy, to pomogą doraźnie zmniejszając skurcze w przewodzie pokarmowym )nospa) i dolegliwości bólowe.

Potem wet był osobiście, były antybiotyki, neopropriowet i inne medykamenty. Niestety, Stefan po dwóch tygodniach leczenia zszedł.

  
CheNelly
08.01.2017 16:22:54
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Dzierżoniów, Dolnośląskie

Posty: 268 #2380095
Od: 2015-5-28
    Egir1 pisze:

      CheNelly pisze:

      Czyli to będzie jakaś choroba zaraźliwa. Może coś z tych? Wyszukałam je na podstawie możliwego porażenia nerwów/kończyn i tego, że szybko postępują. Nie są to typowe choroby kóz, ale mogą się u nich pojawiać.

      http://www.kozy.edu.pl/?choroba-auyeszkyego-(pseudorabies-auyeszkys-disease),21

      http://www.kozy.edu.pl/?kolibakterioza-(colibacillosis),36

      http://www.kozy.edu.pl/?wirusowe-zapalenie-stawow-i-mozgu-koz-(caprine-arthritis-encephalitis),55

      Ja bym na Twoim miejscu zrobiła badanie bobków na robaki i na podstawie tego odrobaczyła. Porządnie wysprzątać koziarnie i zrobić dezynfekcję (łącznie z pojemnikami na wodę itp.). No i bym podsunęła weterynarzowi może którąś z tych chorób?

      Kozy z każdej grupy pasą się na osobnych łąkach, czy na tej samej? Może być też, że dzikie zwierzęta coś przywklekły na łąkę.


      edit: A jeszcze może warto zasięgnąć porady innego weterynarza?




    No właśnie nie wychodziły teraz na wybiegi, mały jest z kozą i dwoma owcami kameruńskimi. Wygląd ani zachowanie do przedwczoraj nie budziły żadnych wątpliwości. Zaczęło się od mrozu. Dziś jest spokojniejszy, był drugi wet i też podał co miał, stwierdził, że nie bardzo wie o co chodzi. Ma cały czas obniżoną temperaturę o ok. 2-3 stopnie, nie ma i nie miał gorączki. Jest okresami normalniejszy, ale cały czas nie swój. Myślałem raczej o jakiejś tężyczce.


To było do elssa wesoły
  
Mena69
08.01.2017 16:53:48
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 34 #2380114
Od: 2013-12-16
Może to kokcydioza jakaś...czytałam że jest bardzo wiele gatunków i porażają różne organy i układ nerwowy, nie znalazłam opisu u kóz, tylko u bydła, jeśli w budynku były wcześniej kury lub króliki to możliwe, że kozy złapały. U mnie padły szynszyle, w klatce po królikachsmutny
  
LadyM.
08.01.2017 21:28:34
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #2380322
Od: 2013-3-22
Gdybać to my sobie możemy i dywagować.
W te adresy co CheNelly wkleiła, to pewnie wiele osób poszło.
A Kaba pisze, że choroba-auyeszkyego u nas nie występuje. Ale - mogła nie występować wtedy, kiedy to pisał. Zresztą, różne choroby trudno stwierdzić, jak są kozy nierejestrowane i zwłoki idą do dołka.

Na marginesie = pamiętajcie, ze w przypadku padnięcia rejestrowanej kozy, trzeba to zgłosią także do PIW-u. Najlepiej zaraz po tym, jak przyjadą po odbiór i dadzą Wam protokół. To tak , w razie gdyby, żeby potem problemu nie mieć.
A w razie, gdy jest nie wiadomo co, to może oni się tym zajmą, żeby zbadać.
  
CheNelly
08.01.2017 22:00:57
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Dzierżoniów, Dolnośląskie

Posty: 268 #2380345
Od: 2015-5-28
Ta choroba występuje w Polsce, w małym stężeniu i głównie na wschodzie, ale występuje.

Dlatego też moi drodzy kozy trzeba rejestrować. Bo potem ktoś przywlecze jakiegoś wirusa z niewiadomego miejsca i się cholerstwo rozprzestrzenia. A to z kozłem, a to z koźlakami diabeł Potem sąsiad kupi taką kozę, będą na łące obok i mogą złapać nawet dotychczas zdrowe i rejestrowane sztuki.

Jeśli kozy są rejestrowane, to szybko można dojść do źródła, zrobić badania i dowiedzieć się, jakie środki zapobiegawcze należy podjąć. Wtedy też może być wydane rozporządzenie, żeby badać wszystkie padnięte sztuki, nie tylko pow. 18 msc. PIW nie tylko palcem grozi, ale też pobiera krew do badań we własnym zakresie.

Ale to pewnie tylko pobożne życzenia. U nas w okolicach jest ptasia grupa, PIW wydał zakaz wypuszczania ptactwa domowego, a we wsi wszystkie kury jak chodziły tak chodzą zakręcony Ludzie się nic nie uczą - kilka lat temu był płacz i zgrzytanie zębami, a teraz znowu na to machną ręką i kury się wesoło pasą z dziki ptakami przy jednym karmniku.
  
LadyM.
09.01.2017 08:35:54
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #2380451
Od: 2013-3-22
No, bo niestety u nas ciągle "szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie", a że ostatnio jakoś prawie wszyscy maja herbowego przodka, no to co mi tu kto będzie rządził na moim gumnie.
Bezmyślność. To jest tak samo, jak chodzenie z grypą do pracy. Tylko u nas możliwe.
  
Egir1
09.01.2017 08:49:45
Grupa: Użytkownik

Posty: 7 #2380456
Od: 2017-1-7
    jakubpiotr pisze:

    to może jednak problemy z układem pokarmowym, jak obniżona temp. neopropiowet podał bym 3 razy, drożdże, ciepła (czyli letnia) woda z glukozą, DOBRE siano i obserwować. Mrozy na chwilę odpuszczą..


Dzięki, na razie codziennie krolplówki, dostaje neopropiowet, żwacze słabo pracują według weta. Dostaje bakterie, glukozę podskórnie i do picia, PWE w kroplówce. Dostała też preparat na pracę wątroby i jakąś pastę 1x na pobudzenie pracy żwacza. Słaba jest ale pobiera pokarm w niewielkiej ilości, załatwia się ale, bobki małe, suche, dlatego dodatkowo nawadniana. Objawy neurologiczne- sztywność mięśni, splątanie, opuszczona głowa, chowanie się w kąty. Po magnezie i wapnie w kroplówkach mniej się pręży i już się czasem kładzie, ale znowu mniej chętnie się rusza. Temperaturę ciała ma dalej obniżoną. Mocz oddaje, zagęszczony. Chcę jeszcze spróbować Ziridu, na pobudzenie perystaltyki, ale nie mam doświadczenia i nie wiem jak działa u zwierząt.
  
LadyM.
09.01.2017 09:01:04
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #2380460
Od: 2013-3-22
Oprócz tego wszystkiego proponowałabym jeszcze masaż.
Widze, że wet zastosował leczenie podobne jak u Stefana (zapomniałam o tej glukozie, tez zalecał na początek, a potem była w kroplówce i doustnie). Życzę pozytywnego efektu.
  
koziebrody
09.01.2017 12:05:05
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Kalwaria Zebrzydowska

Posty: 463 #2380548
Od: 2014-1-12


Ilość edycji wpisu: 1
Po opisie ja bym postawił najprawdopodobniej na enterotoksemię.
Leczenie ,nawodnić zwierzę płyne wieloelektrolitowym bez glukozy,i podać
fluniksynę(1,2 mg/kg m.c.)Można próbować antybiotyki penicylinę (20000j.m/kg
m.c.)
Zapobieganie ,Unikać przekarmiania,nagłych zmian paszy ,szczepić.
Jak pisałem zabiedzenie ale także zapasienie może wywołać enterotoksemię,dlatego siano siano i jeszcze raz siano.Jak zboże lub inne pasze to na noc słoma owsiana przeniczna lub jęczmienna.
  
Electra17.08.2018 07:55:07
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » PADNIĘCIA KÓZ

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta