NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » PROBLEM Z WYMIENIEM

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 5>>>    strony: [1]2345

Problem z wymieniem

Wypryski, zgrubienia, niesymetria
  
PIECHU
23.05.2013 10:31:08
Grupa: Użytkownik

Posty: 2 #1458657
Od: 2013-4-4
Witam !Od pewnego czasu mam problem z wymieniem u jednej kozy .Wymię ma pełno małych brodawek / czy coś takiego / ,które na skutek ocierania nogami zaczynają krwawić i pokrywają się strupami ,które znowu odpadają i tak w kółko .Czy ktoś z Was miał taki problem ?Proszę o poradę >Środki ,które dotąd stosowałem nie pomagają .
  
Electra17.08.2018 07:59:20
poziom 5

oczka
  
Leosia
23.05.2013 11:08:41
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 551 #1458731
Od: 2013-4-2
wet. to kurzajki. mozesz sie nimi zarazic. ludzkie srodki na kurzajki z apteki tez pomagaja.
  
monia8366
23.05.2013 12:38:37
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3233 #1458923
Od: 2013-3-21
ja bym raczej nie obstawiała na kurzajki, zadzwoń po weta niech weźmie wymaz z tych ran. I podejmie leczenie. Mogą być to różnorakie bakterie i bardzo groźne dla jej i twojego zdrowia także.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
przemko2121
23.05.2013 19:55:57
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 69 #1459611
Od: 2013-4-1
Jaskółczym zielem najlepiej smarować >
  
monia8366
23.05.2013 22:15:23
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3233 #1459796
Od: 2013-3-21
jaskółczym zielem smaruje się na grzybicę, jeśli są rany i się sączą to jest bakteria i to zielskiem nie wyleczysz. Tylko można pogorszyć.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
seriouslyannoying
16.07.2013 11:09:59


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: opolskie

Posty: 15 #1539421
Od: 2013-5-15
Witam! chciałam się poradzić, bo może ktoś z was spotkał się z podobnym przypadkiem. moja koza - bez żadnych oznak choroby/ zlego samopoczucia - na jednym z dojków ma kilka guli. są to całkiem spore zgrubienia o średnicy nawet półtora centymetra. miała je już kiedy przyszła do mnie we wrześniu - z tego co wiem, to nie była regularnie zdajana, ale była badana i żadnego zapalenia nie miała. teraz jak zaczął się sezon na trawkę, to ma ogromną ilość mleka i przez te gule dój robi się znacznie większy i cięższy niż drugi. naciskałam go bardzo dokładnie - nie widać bolesności. Stan zapalny też nie wchodzi w grę. zastanawiam się, czy mogły jej się zapchać jakieś kanały mleczne, tylko że tu następstwem powinno być zapalenie, prawda? Wet oczywiście nie ma pojęcia, stwierdził, że jak się nic nie dzieje to doić i siedzieć cicho, bo taka jej uroda.
  
monia8366
16.07.2013 12:14:09
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3233 #1539494
Od: 2013-3-21
ja bym spróbowała posmarować strzyk maścią rozgrzewającą, dobrze wymasować.I po pewnym czasie zdoić.Żeby rozgrzało strzyk, bo może coś zalega w strzyku.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Kluska
23.07.2013 23:09:22
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Wólka K...(nie Kozia)

Posty: 93 #1547709
Od: 2013-7-14
Miałam wiosną tego roku bardzo przykre zdarzenie i chwilowo (3 tyg. pobytu mamy w szpitalu)zw z nim spadło na mnie wiele dodatkowych obowiązków. W tym wszystkim zwierzętami opiekowałam się chwilowo w stopniu ograniczonym. Odpadło "gadanie" z nimi, obserwacja, niby wiosna w kalendarzu, a za oknem prawdziwa zima.
Po Powrocie mamy do domu okazało się, że Kluska sama się rozdoiła i robiła to nieregularnie doprowadzając do zapalenia obydwu wymion i strzyków.
-jaki jest powód samozdajania (sądzę, ze mogą być to deficyty mineralne, ale to moje dywagacje)?
Z zapaleniem poradziłam sobie bez weta masując i zdajając bardzo często zatykające ujście krupy twarogowe, kłaczki z krwią. Masowałam i wcierałam również żel, który stosuję u siebie (stłuczenia, sianiki, bolące stawy), u koni (nakostniaki) na różne dolegliwości. To maść żywokostowo-jałowcowa z msm. Polecam.
Po tym wszystkim niby jest już dobrze, ale jeden "cyc" jest normalny, drugi -mały, malutki wręcz. Mleko dobre, bez zanieczyszczeń i krwi, zapach, kolor odpowiednie jak trzeba. Piję je- normalne kozie mleko.
Oba "cycki" były tak samo zainfekowane, jeden zareagował na masaże dobrze, drugi- nieco dłużej się leczył. Z małego wymionka zdajam co zalega. Też mleko z niego jest dobre.nie ma grudek- były, ale zanikły.
jaka jest szansa, ze po zimie na nowy sezon oba wymiona będę takie samej wielkości? Czy zdarzyło się Wam mieć takie konsekwencje po zapaleniu? Dodam, ze Kluska nie miała małych nigdy, co roku sama się rozdaja na wiosnę.
  
jola1979
24.07.2013 09:05:07
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Buk okolice Poznania

Posty: 2239 #1548004
Od: 2013-3-21
Pierwsza sprawa,to to,że nie powinno się rozdajać kozy,która nigdy małych nie miała.Jeśli zacznie produkować mleko,powinno się ją jak najszybciej zasuszyć.Jeśli ma skończone 1,5 roku,a jest prawidłowo rozwijającą się kozą,to można ją pokryć.Według mnie to zapalenie,to zaburzenia hormonalne.Druga sprawa,to to,że nie leczony stan zapalny wymienia może mieć ciężkie do wyleczenia skutki uboczne.Wiem,wiem-leczyłaś.Tak,ale nie zawsze widać stan zapalny.Nawet jeśli wydaje się na "oko",że wszystko jest już ok,to nie znaczy,że koza stanu zapalnego nie ma.Mleko przy stanie zapalnym nie musi:mieć grudek,skrzepów krwi(to już wtedy jest zaawansowany stan zapalny),nie musi być nadkwaszone itd.
Ja wezwałabym weta.Nieleczony stan zapalny lub nie do końca wyleczony może powodować uszkodzenie wymienia(zdeformowanie,jak i późniejsze problemy z wymieniem),poza tym mogą występować częste nawroty.
Tak,że proponuję wezwać weta,ale takiego,który oprócz tego,że wie jak wygląda koza,to dodatkowo jeszcze zna się na leczeniu.Wiem,że ciężko o takiego,ale jak się dobrze poszuka to może okazać się,że jest "tuż obok"(jak było w moim przypadku).Z tego co ja zaobserwowałam najlepiej poszukać takiego weterynarza,który nie jest z tych "dawniejszych".Bez urazy dla osób starszych,ale wiem,że Ci młodsi weterynarze na studiach mieli o leczeniu kóz itd.Jeśli weterynarz jest z tych "dawniejszych",to wtedy kóz się nie leczyło,więc trudniej wtedy poszukać takiego,który wie cokolwiek o leczeniu kóz.No i żeby nie było,że jestem jakaś uprzedzona,to zaznaczę,że wśród weterynarzy młodszego pokolenia częściej można spotkać takiego,który wie,że kozę się leczy,a nie "testuje"na niej leki,bo "może zadziałają".........
  
monia8366
24.07.2013 09:14:52
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3233 #1548013
Od: 2013-3-21
Jolu Kluska sama się rozdaja. W takiej sytuacji jest to spory problem, zaburzenia hormonalne i dojenie się jest często nie odwracalne. Mało która koza jak zacznie się doić przestaje. Z takiej kozy mleka nie będzie, będą się powtarzać zapalenia. Ja nie byłabym pewna że mleko jest zdatne do picia w takiej sytuacji, jeśli jedna połówka jest nadal obrzęknięta powiększona czyli coś tam jest lub po prostu są to następstwa ciężkiego zapalenia. Wymienia nie wyrównasz, możesz tylko starać się ale nie zawsze przyniesie to efektu. Powinnaś ja zasuszyć i zapłodnić ale pewnie jak wykarmi młode zacznie się doić.W takich sytuacjach hodowcy kierują takie kozy na ubój.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
jola1979
24.07.2013 09:37:18
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Buk okolice Poznania

Posty: 2239 #1548029
Od: 2013-3-21
Tak,ale jeśli "pozwolimy kozie się rozdoić",to będzie większy problem.Tak,że według mnie należy jak naj szybciej wezwać weta,ale takiego,który na kozach się zna.
Jeśli koza sama się doi,to może jej czegoś brakować.Może w ten sposób szukać "uzupełnienia"brakujących wit,minerałów lub tp.Oczywiście może koza mieć taki "defekt",że sama się doi.Jednak szkoda kierować na ubój,gdy można coś zadziałać w tej sytuacji.Szkoda,że Kluska od razu nie wezwałaś weta,gdy zaczęła się rozdajać.Im dłużej na to pozwolisz,tym gorzej i trudniej będzie to zwalczyć.
Można próbować smarować wymię maściami "smierdzidłami",które może skutecznie zniechęcą kozę do samodoju.
Ja uważam,że wizyta weta jest konieczna.Co do mleka,zgadzam się,to że stanu zapalnego nie widać,to nie znaczy,że go nie ma.Tak,że w pierwszej kolejności wizyta weta,ale takiego "porządnego".
  
Electra17.08.2018 07:59:20
poziom 5

oczka
  
Krzysztof
24.07.2013 14:25:04
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 393 #1548333
Od: 2013-3-20
Jolu widzę że jesteś biegła w tej materii. Otóż mam taki problem: koza pokryta, nie powtarza, brzuch rośnie, wymię nie odpuszcza. Przychodzi termin wykotu to zamiast się kocić to ona się kryje.Kozioł płodny.Teraz ma termin na 7 sierpnia, ale to chyba będzie ostatni.Pozdrawiam Krzysztof.
  
jola1979
24.07.2013 16:32:06
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Buk okolice Poznania

Posty: 2239 #1548458
Od: 2013-3-21
Czy ja wiem?Nie,raczej nie jestem "biegła w tych sprawach".Trochę się naczytałam,u siebie miałam przypadek,że koza sama się doiła oraz taki,że facet,który sprzedał mi kiedyś kozę dopuścił do takiego stanu,że mimo iż młodych nie miała,to dawała mleko,a wymię miała bardziej zniekształcone niż niejedna,zaniedbana dorosła koza.
No,ale co do Twojego pytania,to kozy są różne i czasem nawet "święty"nie jest do końca w stanie zrozumieć ich zachowania.
Może Twoja koza miała ciążę urojoną?Nie wiem,czy u kóz się to zdarza,ale pewnie skoro u innych zwierząt zdarza się taka sytuacja,to u kóz może też.
Może została zapłodniona,ale organizm jakoś "wchłonął"zarodek.Nie potrafię tego fachowo wytłumaczyć.
Tak,że nie wszystko wiem i pewnie jeszcze długo,długo nie będę wiedziećwesoły
  
Kluska
24.07.2013 16:36:04
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Wólka K...(nie Kozia)

Posty: 93 #1548469
Od: 2013-7-14
no to mama zadanie- poszukać dobrego wetazakręcony. Od koni mam dobrych, nawet bardzo,a le kozy...
Kluska się sama rozdoiła jak miła właśnie około 1,5 roku. Była u kozła, ale zamiast niej, kozioł wskoczył na Kruszkę o czym się dowiedzieliśmy jak rodziła. Wychodzi na to, że genetycznie Kluska jest słaba: kłopoty z wypadającą sierścią, samodojenie, coraz więcej tłuszczaków pod skórą... Przestanę pić od niej mleko. Jej matka- Kruszka jest bez zarzutu.
Jolu, pisałam o moich podejrzeniach deficytów pokarmowych. Nie suplementowałam nigdy kóz. Niewiele o nich wiem cały czas.
No i jaką maścią, czym smarować (śmierdzidło) by nie naruszyć str skóry wymienia?
Co oznacza w "slangu kozim" nie powtarza?
Dziękuję za odpowiedzi.

  
Kluska
24.07.2013 16:40:54
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Wólka K...(nie Kozia)

Posty: 93 #1548474
Od: 2013-7-14
Do resorbcji (wchłanianie przez organizm matki) zarodków (u koni częste)zapewne dochodzi i u kóz (u ludzi też), co powoduje tez zmiany hormonalne, wpływ na instynkt/psychikę (koza Krzysztofa) i może i u mojej coś z tego jest. Oj, poszukam ja prawdziwego weta, potem wam odpowiem oczko
  
jola1979
24.07.2013 20:37:01
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Buk okolice Poznania

Posty: 2239 #1548742
Od: 2013-3-21
Niestety na temat maści-tzw "śmierdzideł"nie wiele pomogę,gdyż u mnie nie stosowałam takowych.Monika stosowała chyba jakieś?Nie ładnie reklamować inne forum,ale na Kozolandzie użytkownik Zielony Kruk podał chyba jakieś maści śmierdzące,które skutecznie odstraszyły kozę od samodojenie równocześnie nie uszkadzając cienkiej skóry wymion.
Słowo "nie powtarza" oznacza to,że koza po spotkaniu z capem nie ma ruji po 3tygodniach.Tak,że została pokryta,więc "nie powtarza"ruji.
  
monia8366
25.07.2013 00:31:35
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3233 #1548952
Od: 2013-3-21
ja stosowałam by koźlę nie doiło ale nie poskutkowało. dziegęciem smarują i Zielony Kruk robi mieszankę z dziegęciem i czymś jeszcze.Trzeba tam poszukać.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Kluska
27.07.2013 17:54:42
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Wólka K...(nie Kozia)

Posty: 93 #1552339
Od: 2013-7-14
dziegieć mam, ale zmyć potem go... Na delikatną skórę wymienia? Dziegieć jest agresywny.
  
LadyM.
28.07.2013 00:55:21
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #1552760
Od: 2013-3-22
Zielonemu Krukowi można zaufać. On się zna. Zalecał smarować ok 1,5 cm od końca strzyka. Jeden z użytkowników stosował tę rade w praktyce i po tygodniu poskutkowało.
  
Kusy
28.07.2013 07:00:31
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podkarpackie

Posty: 223 #1552862
Od: 2013-3-22
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam z tego co piszecie. Chodzi o nierówne wymie, jedna połowa jest mniejsza. Moja koza ma takie nierówne wymie, taką kupiłam. Koza jest roczna po pierwszym wykocie i była zdajana przez małe przez około 2 miesiące potem zaczęłam ją doić. Pani od októrej ją kupiłam mówiła że nie miała zapalenia wyniona. Czy wszystkie kozy zawsze mają równe wymiona?
  
Electra17.08.2018 07:59:20
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 5>>>    strony: [1]2345

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » PROBLEM Z WYMIENIEM

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta