NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » ROZMNAŻANIE » PRZEDWCZESNE ODDZIELENIE KOŹLĄT OD MATKI

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 3>>>    strony: [1]23

Przedwczesne oddzielenie koźląt od matki

  
DevilsWife
04.05.2013 21:58:17
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Wrexham/Wielka Brytania

Posty: 79 #1418931
Od: 2013-4-10
Hej, mam pytanie.

Synek mojej Korby, Alan skończył 11 dni, rośnie jak na drożdżach (urodził się spory, bo był sam), dokazuje, jest zdrowy i wesoły, ale martwi mnie to, że od dwóch dni masakruje wymiona swojej mamy. Korba ma jeden strzyk pogryziony do krwi, na nim kilka ranek, dodatkowo widziałam, jak wali jej w wymię różkami (dwa dni temu się pokazały, więc nie są duże, ale jednak są), aż całe wymię skacze, a Korba ucieka. Co mogę zrobić ? Czy mogę w takim wieku oddzielić go od matki i karmić 'sztucznie' ? Bardzo mi szkoda kozy, bo robi jej ewidentnie krzywdę, ale z drugiej strony nie chcę rozłączać ich za szybko - chociaż mały zaczyna olewać matkę i jej nawoływania i chodzi własnymi drogami, a do niej idzie tylko wtedy, kiedy akurat łaskawie zgłodnieje.
  
Electra27.05.2019 11:06:56
poziom 5

oczka
  
jola1979
04.05.2013 22:11:01
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Buk okolice Poznania

Posty: 2239 #1418962
Od: 2013-3-21
Ciężka sprawa.Niestety zdarzają się takie "nadgorliwe koźlaki"(ja mam takie żarłoki aż trzy w tym roku).Na szczęście wymiona matek są w nienaruszonym stanie.
U Ciebie jest gorzej.Koźlak trochę mały,żeby oddzielić,ale z drugiej strony,szkoda matki.
Pogryzione wymina posmaruj Tribiotickiem(pomaga super),po posmarowaniu odczekaj jakieś 20min,żeby maść się wchłonęła,nie dopuść małego na ten czas do matki.Maść mu nie zaszkodzi,ale jak ją zliże,to matce nie zagoi się.
Można by oddzielić go,ale tak,żeby był blisko matki i ją widział.Wtedy trzeba byłoby go dosadzać do niej do picia.No,ale najlepiej dla matki,gdybyś przeszła na karmienie butelką.
  
DevilsWife
04.05.2013 22:15:54
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Wrexham/Wielka Brytania

Posty: 79 #1418975
Od: 2013-4-10
Musi to być koniecznie butelka, czy mogę kupić wiaderko ze smoczkiem i tam wlewać mu mleko ?
  
monia8366
04.05.2013 22:32:51
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3395 #1419016
Od: 2013-3-21
Nawiązując do tematu ja za rok odsadzam młode od razu po porodzie. Za dużo szkód robią wymionom matek a i ich oddzielanie później to gehenna. Ja bym dosadziła i poiłam z wiaderka ze smoczkiem lub z butelki. Sprawdź czy ona nie ma już zapalenia bo jak ucieka od ssącego malucha może być już początek zapalenia i ja to po prostu boli.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
LadyM.
04.05.2013 23:08:54
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #1419060
Od: 2013-3-22
Monia, nie zawsze uciekanie matki od maluchów jest spowodowane zapaleniem wymienia. Moja Wanda zapalenia nie ma, a często wymyka sie małemu z paszczy. Nie widziałam, żeby karmiła Kózkę Zuzkę, tylko wtedy jak ja zapędzę w "kozi róg" i podetkam pod nos jabłko, albo wiązke mleczy, to da małej podoić, przy mnie. A wymię jest Ok, bo zdajam 2 razy dziennie i widzę. Na wszelki wypadek i dla poprawy jej komfortu smaruje cycki maścia nagietkową (Nie mam w tej chwili nic innego, a jest idealna na wszelkie drobne ranki i otarcia, w dodatku jest na wazelinie, więc natłuszcza)
Zenka dopuszcza, ale też nie tyle co by Zenek chciał, ale tyle co jej sie podoba.
Tak, że Zuzka jest niestety na flaszce.(Zenek najwidoczniej jest najedzony, bo nie chce flachy.)I tu rodzi się pytanie: jak długo? Czytałam, że min 50 dni.
  
monia8366
04.05.2013 23:17:59
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3395 #1419066
Od: 2013-3-21
To zależy, ja odsadziłam w 2 miesiącu, po pierwsze moje matki doić nie pozwalały się i biły maluchy druga sprawa były bardzo duże trzecia nabawiły moje kozy zapalenia wymienia. Oczywiście że nie zawsze ale warto sprawdzić, ja osobiście po tym roku mam dosyć i w przyszłym od razu idą na butlę.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
jakubpiotr
04.05.2013 23:36:44
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy

Posty: 792 #1419082
Od: 2013-4-5
Monia chodzi chyba o to jak długo mają to mleko w ogóle dostawać - moim zdaniem z tego co czytałem to 40 dni wystarczy, ale trzeba pamiętać żeby w miedzy czasie nauczyć przyjmowania innych pokarmówpan zielonyzakręcony
  
LadyM.
04.05.2013 23:48:00
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #1419089
Od: 2013-3-22


Ilość edycji wpisu: 1
I wiesz jaki będziesz miała sajgon, jak pójdziesz na butlę? Wyobraż sobie, że jedno jest dwudniowe i żre co 2 godz, drugie 5 dniowe, co 4, a trzecie trzy razy dziennie. No I dobrze jak trzy, a to może byc sztuk 6 np. Chyba sobie podgrzewacz do butelek zainstalujesz, albo urządzenie do karmienia, jak na kozolandzie pokazuje Natalia, Tylko wtedy tyle dużych, półlitrowych butelek, ile koźląt na jeden raz do karmienia.
Ja Kózkę Zuzkę karmię na razie dziecięcą butelką, która ma miarke do 240ml, a mieści się w niej 250. Zuzka wypija różnie, czasem całą flachę, czasem półtora, a czasem pół. II dziecięce smoczki, to zawracanie dupy. One mają już wyrżniętą dziurę na wierzchu, a koza to nie człek i to dobre nie jest. Udało mi się zdobyć, z odzysku, taki smoczek z dziurką na końcu, jest lepszy, choć nie idealny. Zastanawiam się, czy jeszcze zamówić w kozim sklepie specjalna butelkę dla koźląt. Jak zadzwoniłam do moich idiotów weterynarzy, to mi powiedzieli, że w każdym kiosku kupię smoczek, a butelkę jakąś w domu znajdę.
Moje dzieci maja 25 i 23 lata, w tamtym czasie faktycznie smoczek na butelkę można było kupic byle gdzie. A teraz watpię. Zresztą, teraz nie ma smoczków NA BUTELKĘ, nie nakarmisz kozy z butelki po browarze.

A jak nauczyć koźlęta jeśc co innego? Chyba od matki się nauczą. Ja dzisiaj, eksperymentalnie podstawiłam Zenkowi pod nos miarkę z owsem. Powąchał i poszedł, a jak matka zaczęła jeść, to on też spróbował. Zresztą, do garnka z "sałatką" jarzynowo otrębową już jej mordkę wsadzał i próbował.
Nie zauważyła, czy 10 dni starszy Stefan tez juz coś matce podjada. Ale on ma komfort - bar tylko dla niego, czynny całą dobę, bez ograniczeń. Nie zauważyłam, żeby mu Andżelina wiała, jak chce cycka. Jeszcze nogę podnosi, żeby miał łatwiejszy dostęp.
  
jola1979
05.05.2013 10:26:16
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Buk okolice Poznania

Posty: 2239 #1419185
Od: 2013-3-21
Wiaderko ze smoczkiem jak naj bardziej,ale dla jednego malucha,to nie wiem,bo nie wiem jakiej są te wiaderka pojemności.
Zgodzę się z LadyM.,karmienie butelką to nie taka super,prosta sprawa.No i dlatego jak nie trzeba,to wolę,żeby koza-matka wychowywała i karmiła młode.Jasne,że nie można dopuścić,żeby młode "zniszczyły wymię",ale butelka-to dla mnie ostateczność.Karmiłam młode butlką,bo matka karmić nie chciała-koszmar.
Poza tym jeśli od samego początku zdecydujemy się na karmienie młodych butelką,to trzeba dokładną dawkę siary,a potem mleka podawać.Młode nie może pić tyle ile chce.Natalia podała dokładny przelicznik dla kóz AN,takich które rodzą się duże.No,a jak obliczyć dla koźlaka takiego,że jeden przy urodzeniu waży 3-4kg,a inny kiepskie 2kg?Czy wtedy podamy taką samą dawkę mniejszemu?Raczej nie.
Tak,że według mnie to takie proste nie jest,więc jeśli jest możliwość to ja już wolę,żeby koza karmiła małe.
Chyba,że ktoś karmi młode preparatem mlekozastępczym,to na opakowaniach jest podana dawka,ale też pewnie,w przybliżeniu.No i w Polsce ten preparat dla kóz jest niedostępny.Chyba,że z zagranicy sprowadzi się,albo innym preparatem będzie się karmić.
Ktoś pewnie napisze,że jestem wygodna,czy coś podobnego-otóż nie.Tak jak pisze LadyM. przez pierwsze kilka dni trezba karmić często-w małych ilościach.Tak samo jak urodzi się wagowo mniejszy koźlak,to częściej karmić trzeba,ale w małych ilościach.No i faktycznie,tak jak Iwona napisała,te butelki dla dzieci i smoczki,to koszmar,dla karmienia koźląt się nie nadają.Mleko leci "odpowietrzaczem",to znowu smoczek zassie się itd.
  
jakubpiotr
05.05.2013 13:15:42
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy

Posty: 792 #1419329
Od: 2013-4-5
ja w tym roku jedną kózkę z butelki odchowałem,od pierwszego dnia i może jestem dziwny, nie dałem się wkręcić, z zegarkiem nie chodziłem, ilości strzykawką też nie odmierzałem i kózka zdrowa, szaleje po okólniku. bardzo miło ten czas wspominam, jak nauczyć innych pokarmów - to Monia jest specjalistka, trzeba się schylić i własną paszczą trawę skubnąć,albo siano długo i wyraźnie przeżuwać pan zielony ja też stosuję inną zasadę - skoro wiem,że zwierzę anatomicznie jest już gotowe przyjmować pasze - to mu ją podaję odcinając od mleka - zwierzę z głodu przy wiaderku owsa nie padnie, wcześniej czy później sprawdzi co to i czy pożytek z tego jest jaki, oczywiście nie głodzę, w końcu mleko dam,ale owsa też się jeść nauczy.
  
Esti
05.05.2013 13:46:08
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podlaskie

Posty: 897 #1419363
Od: 2013-3-22


Ilość edycji wpisu: 1
Słuchajcie, bez przesady z tym pokazywaniem koźlakom jak jeść siano. Nie wiem czy wy tak na poważnie piszecie? Przecież to straszna bzdura. Koźlak ma instynkt i nawet bez matki będzie wiedział jak jeść siano i nie trzeba mu tego pokazywać żując siano. No ludzie! lolzakręcony
_________________
http://ostatnizakret.blogspot.com/
  
Electra27.05.2019 11:06:56
poziom 5

oczka
  
jakubpiotr
05.05.2013 14:18:27
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy

Posty: 792 #1419379
Od: 2013-4-5


Ilość edycji wpisu: 1
Esti zgadzam się w 100% - pisałem o pokazywaniu pół żartem pół serio - ale o mojej metodzie w całości poważniezakręcony a pokazywać można - przecież nikomu to nie zaszkodzi a na pewno buduje silną więź ze zwierzęciem. a ile radości dla przypadkowych obserwatorówpan zielony
  
monia8366
05.05.2013 16:06:19
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3395 #1419469
Od: 2013-3-21
hahhahah no Jakub poleciałeś mi rajtach jak nic hahahha oczko ale tak szczerze ja ostatnio żułam siano hihihi moja cieliczka w ogóle nie chwytała a że od początku na sztucznych mlekach więc mało co w ogóle znała. Bez wcześniejszych kontaktów z krowami czy nawet cielętami nic nie chwytała ale możecie się śmiać jak jej pokazałam od razu chwyciła i zaczęła memłać, na drugi dzień stała już przy paśniku i żuła wesoły Instyt instynktem ale w naturze jest tak że to matka jest wzorem i pokazuje co jeść a czego nie.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Esti
05.05.2013 20:13:26
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podlaskie

Posty: 897 #1419673
Od: 2013-3-22
Monia ale zobacz, jak to jest na fermach kóz mlecznych. Tam, gdzie koźlęta oddziela się od matek po urodzeniu. Kto tam żuje sianko aby pokazać to koźlętom? lol I jakoś same łapią o co chodzi, powoduje to ich naturalna ciekawość do memłania wszystkiego.
_________________
http://ostatnizakret.blogspot.com/
  
monia8366
05.05.2013 20:38:13
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3395 #1419691
Od: 2013-3-21
Ohh ja wiem i uwierz mi ze to siano mi nie smakowało bardzo szczęśliwy ale ja mam bzika na punkcie tej mojej Toli bardzo szczęśliwy chodzi za mną jak pies na ogród na pole na podwórko , rozpieszczona będzie jak nic bardzo szczęśliwy
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
jakubpiotr
05.05.2013 21:00:10
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy

Posty: 792 #1419723
Od: 2013-4-5
Monia z mojej strony to było z czystej sympatiipan zielony
  
monia8366
05.05.2013 21:03:54
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3395 #1419737
Od: 2013-3-21
To się wie pan zielony
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
jola1979
05.05.2013 22:45:12
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Buk okolice Poznania

Posty: 2239 #1421073
Od: 2013-3-21
No wiecie?Teraz to już mnie "na łopatki powaliliście"zaskoczony
Nigdy nie pokazywałam koźlakowi jak ma jeść..........raczej chyba się nie skuszę na to sianowesoły
No,ale szkoda,że nie widziałam tego,ubaw pewnie niezłylollollol
CO do przypadkowych obserwatorów owej akcji,to ja nie ryzykowałabym.No,bo jak wiadomo są ludzie i ludziska,a niech trafi się taki obserwator co "weźmie "wszystko na poważnie i czasami dłuższa wizyta na oddziale zamkniętym dla "szczęśliwych inaczej"was będzie czekać wesoływesoływesoły
  
monia8366
05.05.2013 22:55:51
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3395 #1421316
Od: 2013-3-21
hahahha na szczęście byłam sama bardzo szczęśliwy chociaż mój mąż jest przyzwyczajony do moich dziwnych "hopli" hahahahha
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
jakubpiotr
06.05.2013 07:30:53
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy

Posty: 792 #1425155
Od: 2013-4-5
Jolu a ja mam wątpliwości która grupa jest 'szczęśliwa inaczej' - skłaniając się do tezy,że to 'normalni' mają więcej z 'upośledzenia' - bez złośliwości - nawiasem mówiąc zakręcony
  
Electra27.05.2019 11:06:56
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 3>>>    strony: [1]23

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » ROZMNAŻANIE » PRZEDWCZESNE ODDZIELENIE KOŹLĄT OD MATKI

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta