Reklama
#2236119 06.02.2016 19:14:27
A ja nadal czekam...
#2236192 06.02.2016 23:08:26
Tak sobie ten temat kolejny raz przeglądam, i coraz bardziej dochodzę do wniosku że aby przygotować organizm do wykotu należy się zaopatrzyć w:
-melisę
-koniaczek tudzież inny środek do dezynfekcji wewnętrznej
-monitoring stajni/koziarni z podgladem w domu
Po zaopatrzeniu się w powyższe należy siąść ok. godz. 20-ej na fotelu przed ekranem monitora i zaaplikować sobie coś pozycji 1 lub 2 (byle bez przesady) następnie popatrzeć w monitor, i ponowić punkty 1 lub 2
Po kilku seriach mamy organizm przygotowany, idziemy grzecznie spać i dopiero rano idziemy na obchód do zwierzów które po przespanej nocy w ciągu której nikt im nie przeszkadzał lataniem co chwilkę i zagladaniem pod ogon spokojnie mogą się kocić
Jeśli do wieczora nic się nie urodzi, ponownie przygotowujemy organizm
UWAGA:
-w przypadku posiadania kozy utuczonej a nie kotnej lub przy braku znajomości terminu porodu, mozemy niechcący narazić organizm na przymusowe leczenie odwykowe...ale to już zupełnie inna bajka...
-melisę
-koniaczek tudzież inny środek do dezynfekcji wewnętrznej
-monitoring stajni/koziarni z podgladem w domu
Po zaopatrzeniu się w powyższe należy siąść ok. godz. 20-ej na fotelu przed ekranem monitora i zaaplikować sobie coś pozycji 1 lub 2 (byle bez przesady) następnie popatrzeć w monitor, i ponowić punkty 1 lub 2
Po kilku seriach mamy organizm przygotowany, idziemy grzecznie spać i dopiero rano idziemy na obchód do zwierzów które po przespanej nocy w ciągu której nikt im nie przeszkadzał lataniem co chwilkę i zagladaniem pod ogon spokojnie mogą się kocić
Jeśli do wieczora nic się nie urodzi, ponownie przygotowujemy organizm
UWAGA:
-w przypadku posiadania kozy utuczonej a nie kotnej lub przy braku znajomości terminu porodu, mozemy niechcący narazić organizm na przymusowe leczenie odwykowe...ale to już zupełnie inna bajka...
#2236196 06.02.2016 23:25:26
Uważam, ż edo obserwacji monitoringu (także ze względów oszczędnościowych, bo już na monitoring sporo kasy poszło) wystarczy melisa (o ile działa). Ja bym osobiście wybrała kawę lub herbatkę owocową z farfoclami. A koniaczek, czy inne tp. po udanej akcji porodowej, na uspokojenie organizmu po przebytym szoku podczas grzebania w kozie gołymi ręcami w celu poszukiwania czwartej nogi.
#2236234 07.02.2016 07:41:55
Nie, no myślę, że ma zdrowe podejście.
A Ty już wszystkie porody odebrałeś?
A Ty już wszystkie porody odebrałeś?
#2236295 07.02.2016 10:56:26
witam mam pytanie czy jest taka możliwość żeby jedno koźle urodziło się szybciej o kilka dni od drugiego
#2236364 07.02.2016 14:34:55
Bzdura. Nie ma tak, żeby w ogóle miała puste wymię i ani kropli siary.
#2236377 07.02.2016 14:50:14
Mam pytanie do doświadczonych koziarzy - Wasze pierwiastki miały przed porodem duże wymię, czy tylko trochę? Jak długo przed porodem się pojawiło? Wczoraj zauważyłam u mojej kozy wymię, nie jest duże, ale wcześniej nie było u niej widoczne praktycznie zza dłuższej sierści, teraz zaczęło się pokazywać. Nie wiem tylko czy spodziewać się porodu na dniach, czy dopiero za jakiś czas (niestety nie wiem, kiedy została zakocona, bo żadna koza mi nie pokazywała objawów rui), chyba, że to tylko ciąża urojona.
Reklama
#2236483 07.02.2016 17:29:02
Jak poczytasz troche do tyłu, to sie przekonasz, że nie ma na to reguły.
Bywało tak u forumowiczów, że wymię pojawiało się duzo wcześniej i nabierało tak, że ostatecznie wymagało zdojenia.A bywa tak, że na parę godzin przed porodem faktycznie nabiera.
U mojej Wandy pokazało się wcześniej takie maleńkie. A właściwie nabierać zaczęło jakoś dzień przed wykotem.
Tak tu ostatnio się czyta: to problemy z łożyskiem, to nie ma siary, to mało mleka.
A ja, grzebiąc po internecie napadłam na coś takiego:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
"DOLŻEL SIARA zapobiega zatrzymaniu łożyska oraz ułatwia optymalne wprowadzenie krowy w kolejny okres rozrodczy, podaje się w postaci wlewu do pyska w dawce 500 ml na krowę w czternastym dniu przed spodziewanym porodem
DOLŻEL PORÓD to efektywne zabezpieczenie wysokoprodukcyjnych krów w okresie porodu i bezpośrednio po nim.
Chroni przed tężyczką, zaleganiem i porażeniem poporodowym, zapobiega zatrzymaniu łożyska i usprawnia akcję porodową. podaje się w postaci wlewu do pyska w dawce 500 ml na krowę w dniu porodu.
Zadaniem DOLŻEL LAKTACJA jest zapewnienie krowom łatwo przyswajalnych form makroelementów, witamin i prekursorów glukozy.Redukuje prawdopodobieństwo wystąpienia ketozy, stymuluje układ rozrodczy oraz aktywuje i pobudza dynamikę działania układu pokarmowego. Dzięki osłonie niacynowej chroniona jest wątroba. Preparat podaje się w postaci wlewu do pyska w dawce 500 ml na krowę:
- w pierwszym dniu po wycieleniu
oraz dawkę powtórzyć
- w przypadku wystąpienia niedoborów witamin, wapnia bądź magnezu." (info ze str galvet)
Kosztuje to w trzypaku jakieś 42 zł i pewnie obskoczy kilka kóz.
Bywało tak u forumowiczów, że wymię pojawiało się duzo wcześniej i nabierało tak, że ostatecznie wymagało zdojenia.A bywa tak, że na parę godzin przed porodem faktycznie nabiera.
U mojej Wandy pokazało się wcześniej takie maleńkie. A właściwie nabierać zaczęło jakoś dzień przed wykotem.
Tak tu ostatnio się czyta: to problemy z łożyskiem, to nie ma siary, to mało mleka.
A ja, grzebiąc po internecie napadłam na coś takiego:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
"DOLŻEL SIARA zapobiega zatrzymaniu łożyska oraz ułatwia optymalne wprowadzenie krowy w kolejny okres rozrodczy, podaje się w postaci wlewu do pyska w dawce 500 ml na krowę w czternastym dniu przed spodziewanym porodem
DOLŻEL PORÓD to efektywne zabezpieczenie wysokoprodukcyjnych krów w okresie porodu i bezpośrednio po nim.
Chroni przed tężyczką, zaleganiem i porażeniem poporodowym, zapobiega zatrzymaniu łożyska i usprawnia akcję porodową. podaje się w postaci wlewu do pyska w dawce 500 ml na krowę w dniu porodu.
Zadaniem DOLŻEL LAKTACJA jest zapewnienie krowom łatwo przyswajalnych form makroelementów, witamin i prekursorów glukozy.Redukuje prawdopodobieństwo wystąpienia ketozy, stymuluje układ rozrodczy oraz aktywuje i pobudza dynamikę działania układu pokarmowego. Dzięki osłonie niacynowej chroniona jest wątroba. Preparat podaje się w postaci wlewu do pyska w dawce 500 ml na krowę:
- w pierwszym dniu po wycieleniu
oraz dawkę powtórzyć
- w przypadku wystąpienia niedoborów witamin, wapnia bądź magnezu." (info ze str galvet)
Kosztuje to w trzypaku jakieś 42 zł i pewnie obskoczy kilka kóz.
wpis edytowany 07.02.2016 17:43:35
#2236539 07.02.2016 19:13:16
A ja się zastanawiam czy te problemy nie są skutkiem parcia na rasę AN tanim kosztem. Kozy mix zakacane za wcześnie kozłami AN lub procentami. To może skutkować problemami przy porodzie i z mlecznością. Z doświadczenia wiem, że mało mleka mają młodziutkie, nieprzygotowane do macierzyństwa kózki.
http://ostatnizakret.blogspot.com/
#2236587 07.02.2016 20:10:50
Wziąć należy również wielkość kozy i kozła . Jeśli zakocimy jakiegoś "chuchraka" nawet dorosłego kozłem rasy zdecydowanie większej np AN to przy wykocie mogą być kłopoty bo kozle będzie za duże.Były swego czasu takie przypadki z krowami , gdzie dobre mlecznice nie wytrzymywały porodów z tego samego powodu.
#2236593 07.02.2016 20:19:28
Oczywiście, jak miały bezmózgiego właściciela.
O tym tez trąbimy na forum. Już nie wiem, w którym temacie, ale było trochę na ten temat. Tzn. krycia kóz w odpowiednim wieku i doboru kozła.
O tym tez trąbimy na forum. Już nie wiem, w którym temacie, ale było trochę na ten temat. Tzn. krycia kóz w odpowiednim wieku i doboru kozła.
#2236603 07.02.2016 20:50:59
Nie wolno kryć młodych samic starymi lub wielkimi samcami. Ta zasada tyczy się wszystkich ssaków kopytnych.
#2237039 08.02.2016 19:17:36
Witam,
Na początek przypomne tylko że mam 2 kozy jedna (Mela) ma termin na 25.03 a drugą (Zocha) nie wiadomo.
I teraz odnośnie Meli jakiś już czas temu pisalam tutej że zaczęlo się jej powiększać wymie. Ale trovhe sie powiekszylo i na tym zostalo. Wczoraj i przed wczoraj nie byłam w ogóle u kóz i dzisiaj jak dawalam im jeść patrze a wymie Meli jest takie że mieści się w dwóch rękach. Jest miękkie. Termin porodu jeszcze daleko a wymie jak na pierworodke już duże. Przynajmniej tak mi się wydaje. Jak dam radę to jutro wystawie zdjęcia.
Na początek przypomne tylko że mam 2 kozy jedna (Mela) ma termin na 25.03 a drugą (Zocha) nie wiadomo.
I teraz odnośnie Meli jakiś już czas temu pisalam tutej że zaczęlo się jej powiększać wymie. Ale trovhe sie powiekszylo i na tym zostalo. Wczoraj i przed wczoraj nie byłam w ogóle u kóz i dzisiaj jak dawalam im jeść patrze a wymie Meli jest takie że mieści się w dwóch rękach. Jest miękkie. Termin porodu jeszcze daleko a wymie jak na pierworodke już duże. Przynajmniej tak mi się wydaje. Jak dam radę to jutro wystawie zdjęcia.
#2237052 08.02.2016 19:35:52
W dwóch dłoniach, to nie tragedia. Ale juz raczej nie macaj.
#2237060 08.02.2016 19:52:46
No wiem że to jeszcze nie tragedia. Tylko ogólnie trochę byłam zdziwiona bo zaskoczyło mnie jej zachowanie. Koza beczala dość dziwnie do tego to wymie i jeszcze ma popuchniete troszkę pod ogonem. Ma to trochę zmienione. Inne niż normalnie. Teraz tak myślę że to beczenie mogło być związane z pogodą. Bo u nas strasznie wieje i nawet pies się boi tak jak w czasie burzy.
#2237084 08.02.2016 20:39:34
Nie macaj wymienia, bo to może spowodować laktację i to nie jest to, czego teraz potrzebuje koza
no i nie panikuj. Łatwo powiedzieć, sama zaczynam świrować, sprawdzam te moje kozy i myślę, czy ona są kotne czy nie
W moim przypadku może równie dobrze brakować kilku dni, jak i dwóch miesięcy
No ale cóż, takie życie na wsi, zawsze jakieś zmartwienia 
#2237097 08.02.2016 21:12:23
To moje pierwsze kozy zostawione na młode. Kiedyś było parę kozek ale tylko parę miesięcy i na mięso. Stres jest straszny. Pierwszy poród i czas tak leci. Tyle pytań, wątpliwości... Ale już się nie mogę doczekać
Reklama