NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA » KARMIENIE BUTELKĄ KOŹLĄT

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 2 / 2    strony: 1[2]

Karmienie butelką koźląt

  
LadyM.
21.06.2014 10:54:42
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #1870542
Od: 2013-3-22
Skąd Ci przyszło do głowy, że ja się czegokolwiek czepiam. Jestem jak najdalsza od czepiania się. To zdanie nie było jasne. Jakbyś napisała, że odrzuciły, nie było by problemu. A "byłam zmuszona" to brzmi enigmatycznie.
Wyluzuj trochę Beata, bo ostatnio jakaś nerwowa jesteś. A ja się NIE CZEPIAM NIKOGO. Jestem jak najdalsza od tego. Mogę mieć najwyżej zdecydowanie inne zdanie w temacie. I tyle.
Uważam, że tylko losowe okoliczności zmuszaja do karmienia zastepczego w sytuacji, gdy ma się 2 kozy i one nie MOGĄ byc podstawa utrzymania właściciela (bo tak, czy siak, z 2 kóz nikt nie wyzyje)A te lozowe okoliczności to brak mleka matki koźlęcia lub innej kozy.
Oczywiście, zgodzę się, że inne prawa rządzą hodowlami towarowymi. Ale my w większości jesteśmy hobbyści - amatorzy.
  
Electra17.08.2018 11:55:03
poziom 5

oczka
  
artambrozja
21.06.2014 23:22:13
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: małopolskie

Posty: 1403 #1871006
Od: 2013-3-25

Uważam, ze nie ma nic złego w karmieniu sztucznym i wyobraź sobie Iwonko, ze nie trzeba zbijać kokosów na mleku, żeby mieć potrzebę jego uzyskiwania.
W opracowaniu Niżnikowskiego ( nie czytałaś chyba ) jest cały rozdział o karmieniu sztucznym, które stosują hodowcy, nie ma tam żadnej negacji. Autor zwraca uwagę, na czystość i przestrzeganie dawek i dostęp do czystej wody.
Tym bardziej jeśli ktoś ma tylko dwie sztuki, to szybciej pragnie pozyskać mleko, niekoniecznie na sprzedaż, ale na własny użytek.
zapewniam Cię zę koźlakom nie wyrasta kolejna para kopytek po preparacie mlekozastępczym.
Iwonko ja nie jestem nerwowa - dla Ciebie odmienne zdanie oznacza nerwowość, lub jeżenie się. dlaczego ? wesoły

_________________
MANUFAKTURA AMBROZJI
  
LadyM.
22.06.2014 00:12:37
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #1871027
Od: 2013-3-22
Nie odmienne zdanie,a sposób jego wyrażania.
Ja najpierw miałam 1 kozę z mlekiem. jej "dziecko" było na cycku cztery miesiące. Potem ich dzieci ponad dwa. Jedna później odpędzała sama, drugiej dzieciak był oddzielany na noc przez trzeci miesiąc,rano poddajałam trochę z 1 cycka. A potem oddzielony całkowicie, jako facet. Dopiero wtedy mleko było moje. I tyle w sprawie mojego poglądu na temat.
  
Esti
22.06.2014 07:06:24
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podlaskie

Posty: 898 #1871085
Od: 2013-3-22
Nie wcinając się pomiędzy dwie damy, u mnie kózki, które zostają siedzą na cycku ile chcą. Pozostałe do 3 miesiąca, koziołki z reguły do 2.
_________________
http://ostatnizakret.blogspot.com/
  
artambrozja
22.06.2014 14:03:10
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: małopolskie

Posty: 1403 #1871327
Od: 2013-3-25
Esti, rozwaliłaś mnie tą damą - pozytywnie lol Dama wychowała na sztucznym, a mlekiem się cieszyła wcześniej wesoły
_________________
MANUFAKTURA AMBROZJI
  
Esti
22.06.2014 16:16:36
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podlaskie

Posty: 898 #1871429
Od: 2013-3-22
pan zielony
_________________
http://ostatnizakret.blogspot.com/
  
Tomek
16.04.2017 19:14:30
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 35 #2417936
Od: 2013-4-13
Witam. Mam pytanie, w piątek okociła mi się koza.Gdy byłem w koziarni o 12 dawałem kozom siano to niewidziałem żadnych obiawów porodu.Gdy wszedłem o 18 koza już była wykocona, w jednym koncie leżała koza nieżywa a w drugim lezał już suchy koziołek a koza nad nim stała, łożysko było już wydalone. Koziołek nie wstawał wcale nawet nieprubował, zdoiłem siarę i napoiłem go butelką, w sobotę rano też ,a poyem kolo godziny 10 przystawiłem go pod kozę żeby sam pił i tak przystawiam go co 3-4h. I jak go podstawiam to muszę go trzymać bo się wywraca. A tak to cały czas leży i nie wstaje. Co robić ?
  
mikser
16.04.2017 22:10:25
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Skierniewice

Posty: 186 #2417970
Od: 2015-11-21
Ja bym dobił by się dalej nie męczył ale to tylko moja opinia.
  
koziebrody
16.04.2017 22:14:57
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Kalwaria Zebrzydowska

Posty: 463 #2417972
Od: 2014-1-12
Jak pije to nadzieja jest.Tylko ile na raz wypija,czy koza ma mleko.Może nie mieć mleka.Lepiej małego odstaw w ciepłe miejsce a kozę wydój i małemu podawaj,będziesz wiedzieć ile ma mleka i ile mały wypije.To że nie wstaje to może urodziły się słabe i matka chciała je zabić.Mogła go skopać lub małe jest jakieś zdeformowane albo coś innego.Takie przypadki się zdarzają ,jedyna szansa odstawić od niej.
  
Tomek
16.04.2017 23:29:10
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 35 #2417988
Od: 2013-4-13
Koza ma mleko,i jak podstawiam to widzę że ciąggnie, a jak chcemy poić butelką to nie bardzo chce pić i trzeba mu główkę trzymać. Koza otacza go opieką leży kolo niego, liże go.
  
koziebrody
17.04.2017 06:39:54
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Kalwaria Zebrzydowska

Posty: 463 #2418009
Od: 2014-1-12
To wszystko dobrze,małe może przy niej być.Ale podstawiać musisz.Sprawdzaj ile mleka zostaje,jak małe nie chce to zdajaj resztę dla siebie bo koza się zasuszy.
  
Electra17.08.2018 11:55:03
poziom 5

oczka
  
Tomek
17.04.2017 11:46:40
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 35 #2418036
Od: 2013-4-13
Dziś sam nawet nieustoji jak go postawie, mam wygięte tylnie nogi, jak podstawiam i go trzymam to zsię mleko. Co robić? Żaden wet umnie się niezna na kozach.
  
LadyM.
17.04.2017 12:13:05
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #2418041
Od: 2013-3-22
Więc, jak powiedział Mikser - skrócić mu życie. Zwłaszcza, ze jego stan się pogarsza, zamiast poprawiać.

Czasem tak bywa, że koźlątko rodzi się słabiutkie, leci przez ręce, cycka nie ma mowy żeby złapało. Ale jak się odchucha-odmucha, odpaja siarą strzykawką najpierw po odrobince dość często, potem już więcej trochę, potem już nawet cycek złapie albo flachę. Przy takim chuchaniu widać jak idzie ku lepszemu. I jest nadzieja, że będzie OK. Ale jak koźlę coraz słabsze, to raczej nic z tego nie będzie.
  
Dobra_Zagroda
17.04.2017 16:16:06
poziom 1



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: świętokrzyskie

Posty: 32 #2418076
Od: 2016-4-9
Miałem taki przypadek, ale cały czas siedziałem z kózką i po 24h widać było poprawę.
Jak masz czas i zależy Ci na koziołku to walcz, jak masz go usunąć za trzy miesiące to lepiej teraz.
  
Tomek
17.04.2017 19:12:13
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 35 #2418114
Od: 2013-4-13
Walcze o niego. Jak podstawiam to doi. Poimy go co 3-4h i on pociągnie parę razy i tyle, ale postanowiłem że będę walczył do końca.
  
LadyM.
18.04.2017 08:57:29
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #2418212
Od: 2013-3-22
Mi się wydaje, że w przypadku bardzo słabego koźlęcia lepiej jest zdajać kozę i poić je strzykawką. Ono może nie mieć siły ssać. Zwłaszcza, jak nie ssie normalnie i koza ma pełne wymię. I nigdy nie wiesz ile łykneło ostatecznie.No i chyba jednak częściej niż co 4 godziny, zwłaszcza, że ono ciągnie odrobinkę tylko.

Ponieważ strzykawka jest za gruba, żeby ją włożyć do pyszczka dobrze jest wykombinować jakąś końcówkę-przedłużkę zakładaną tam gdzie zakłada się igłę. Mi się trafiła końcówka z buteleczki z płynem do psich uszu. Była silikonowa, miękka i odpowiedniej długości. Tę końcówkę wkładamy w kącik pyszczka, podnosimy łebek do góry i bardzo delikatnie naciskamy tłok. Postaraj się trochę, jak chcesz faktycznie to koźlę utrzymać. Bo chodzenie co 3-4 h to tak trochę "żeby się nazywało, że się staram"

A tak poza tym, jeżeli koźlę jest razem z matką jednak: czy matka się nim interesuje? Wylizuje itp? Bo jeżeli nie,tzn, że spisała je na straty i może mu pomóc przenieść się poza tęczę.
No i kozę trzeba poza tym zdajać, bo straci mleko albo się zapalenia nabawi(i tez straci mleko).
  
Karolina88
01.05.2017 09:47:11
Grupa: Użytkownik

Posty: 2 #2422512
Od: 2017-5-1
Bardzo proszę o pomoc! mam 2 małe koźlęta którym padła matka. Mają 1,5 miesiąca. Od 2 tygodnia życia karmie je preparatem mlekozastępczym dla koźląt. Jedno z młodych które było silniejsze od tygodnia jest osowiałe nie chce pić mleka, wmuszam w niego chociaż trochę. Był weterynarz, podał mu jakiś preparat na trawienie, witaminy w zastrzyku i paste na odrobaczenie oraz antybiotyk. Kolejnego dnia było lepiej, jednak teraz co dzień jest gorzej. Znowu czekam na weterynarza, jednak nie mam pewnosci że wi on co robi, skoro sam powiedział żebym poszukała sobie chorób w internecie. Czy ktoś może mi pomóc? co mam robić? może ktoś poleci mi weterynarza od kóz okolice Wrocławia?
  
CheNelly
03.05.2017 01:33:00
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Dzierżoniów, Dolnośląskie

Posty: 268 #2423059
Od: 2015-5-28
@Karolina88 - a ogólnie reszta młodych ok? Z okolic Wrocławia, oczywiście zależy z jakich konkretnie, mogę polecić Zygmunta Ptaka (z Ząbkowic Śl.) i jego syna Jacka (gabinet w Dzierżoniowie, ale często jest we Wrocławiu). Numery telefonu znajdziesz w internecie.
  
Electra17.08.2018 11:55:03
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 2 / 2    strony: 1[2]

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA » KARMIENIE BUTELKĄ KOŹLĄT

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta